Jaki wybrać prezent pod choinkę dla italomaniaka?

Jakiś czas temu zapytałem na fan page’u italia-nel-cuore o to, jaki prezent pod choinkę będzie najlepszy dla italomaniaka. Komentarzy nie było za dużo, ale te, które się pojawiły, to powiem szczerze, jakoś niespecjalnie mnie zaskoczyły. W sumie to dobrze, bo jednym słowem wszystkie świrki włoskie myślą podobnie. Do świąt zostało dosłownie parę dni, ale może jeszcze ktoś nie ma pomysłu. Zatem co takiego znalazło się pod choinką według komentatorów?

wine-541922_1920Na pierwszy rzut idzie dobre włoskie wino, oliwa, prawdziwy parmezan, panettone i książka o Włoszech. Wszystkie te rzeczy powiem Wam szczerze, ucieszyłyby mnie, gdybym zobaczył pod choinką. Szczególnie panettone, bo uwielbiam je. Później do czegoś się Wam przyznam, jeśli chodzi o panettone, ale to na samym końcu wpisu. Dopytawszy o tę książkę o Włoszech, polecono mi „Legendę żeglujących gór” autorstwa Paolo Rumiza. Jest to reportaż z podróży autora po Alpach i Apeninach. Trafne diagnozy dotyczące dzisiejszych Włoch i niebywałe historie.

panettone-1696149_1280

Kolejną ciekawą propozycją jest mapa z najciekawszymi szlakami do przetarcia. To dość zaskakująca propozycja, ale nie ukrywam, że taka mapa ścienna do zaznaczania miejsc odwiedzonych oraz tych do odwiedzenia to niezła alternatywa dla prawdziwych podróżników. Jeśli do kompletu dołożymy porządny przewodnik to prezent idealny mamy złożony, wystarczy tylko ładnie zapakować i położyć pod choinkę. Padła jeszcze też propozycja bardzo drogiego prezentu, a mianowicie obiektywu do aparatu. Myślę, że po konsultacjach z posiadaczem aparatu, można takie coś kupić, np. zrzucić się z kilkoma znajomymi. Dla maniaka fotografii będzie to z pewnością super prezent. Oczywiście możecie kupić taką rzecz pod warunkiem, że obdarowywany obieca, że będzie robić zdjęcia tylko włoskich zabytków i włoskich przecudownych krajobrazów. (Nie no, trochę żartuję).

Dla fanów włoskiej kuchni, w komentarzu polecono książkę z przepisami włoskiej kuchni. Najlepszym dopełnieniem jest możliwość wzięcia udziału w warsztatach gotowania włoskich specjałów. Na Facebooku widziałem w kilku grupach zaproszenia na takie warsztaty, niektóre były nawet darmowe, więc tym fajniejszy prezent można sprawić komuś, kto Facebookowi nie jest, ale za to lubi pichcić specjały włoskiej kuchni.

spaghetti-569067_1280

Jeśli nie mapa, przewodnik czy warsztaty kulinarne to może po prostu zabrać kogoś w ramach prezentu do prawdziwej włoskiej restauracji? Tylko czy w Polsce znajdziemy prawdziwą włoską? Ta prawdziwa włoska to tylko we Włoszech przecież, ale może znajdzie się jednak jakaś godna uwagi restauracja z prawdziwym włoskim jedzeniem w Waszych miastach? Tylko, jeśli macie ochotę faktycznie taki prezent sprawić, sprawdźcie wcześniej, czy dana restauracja podaje włoskie specjały, czy tylko udaje takowe. Spójrzcie w kartę, zobaczcie czy nie ma w niej błędów. Przepraszam, że o tym piszę, ale to w sumie ważne. Dobra restauracja nie pozwoli sobie na kardynalne błędy w karcie. Warto może sprawdzić też, czy jedzenie jest smaczne. Może wyolbrzymiam, ale jeśli chcemy sprawić komuś porządny prezent, warto jednak porządnie sprawdzić dane miejsce. No, chyba że znacie miejscówkę, wtedy jest o wiele łatwiej.

android-2618093_1920

Kolejną propozycją była płyta z włoską muzyką. To świetny prezent dla kolekcjonerów płyt. W dzisiejszych czasach nie wszyscy jednak kupują płyty. Nie zmienia to faktu, że to dobry prezent mimo wszystko. Jeśli tylko znamy gust muzyczny osoby, którą chcemy obdarować płytą, to jest to idealna sytuacja. Możemy także kupić jakąś składankę starszych przebojów włoskiej muzyki. Taki prezent z pewnością wywoła uśmiech na twarzy obdarowanego. Jeśli jednak ktoś nie ma na czym odtwarzać płyt (jak ja) to dobrym prezentem może być wykupienie np. na 3 miesiące subskrypcji na Spotify.

Ostatnim zaproponowanym prezentem przez komentujących jest…wycieczka do Włoch. Nie uważacie, że to najlepszy prezent pod choinkę? Sam chętnie znalazłbym kopertę, a w niej bilet do Rzymu na 3-4 dni. Skakałbym z radości pod niebiosa. Wbrew pozorom nie jest to przecież taki wydatek. Przy dobrych wiatrach, loty potrafią kosztować mniej więcej tyle, ile wydajemy na pierdoły w ciągu miesiąca. To naprawdę świetny prezent.

rome-974294_1920

Od siebie dodam jeszcze tylko, że dobrym pomysłem dla uczącego się języka włoskiego, może być prenumerata kwartalnika „Italia. Mi piace!”. Audiobook do nauki języka włoskiego czy jeśli nie chcemy dawać prezentów typowo do nauki, może to być książka o antycznym Rzymie (jeśli ktoś się nim interesuje) czy jakiś fajny, stylowy fartuszek w iście włoskim klimacie. Wyobraźcie sobie Drogie Panie Waszych facetów w takim fartuszku, robiącym Wam pyszne tagliatelle al ragù. Czyż niepiękny widok?

48420860_1450368741761540_5785687295537446912_n

Oczywiście powyższe prezenty to tylko luźne przykłady włoskich prezentów. Przykładów można mnożyć wiele, wiele, wiele i końca nie widać.

Aha, miałem się Wam do czegoś przyznać z tym panettone. Rok temu na Wigilię wraz z Rodziną zapomnieliśmy zakupić opłatek. No tak wyszło. Nie wiem jak, to się stało, ale tak wyszło. Miałem małe panettone do postawienia na stół i do spróbowania dla Rodziców, gdyż nigdy nie jedli tego włoskiego przysmaku. Możecie się, więc już domyślać, co zastąpiło nam opłatek. Wiem, że wielu osobom może się nie spodobać taka forma łamania się „opłatkiem”, ale tak właśnie było. W tym roku opłatek już jest, ale i panettone także będzie.

A jakie Wy macie pomysły na prezenty dla italomaniaków? A co sami chcielibyście dostać pod choinkę we włoskim klimacie?

Reklamy

Jedna myśl w temacie “Jaki wybrać prezent pod choinkę dla italomaniaka?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s