Jak czytać (w języku obcym) dla przyjemności?

Cześć Kuba. Dzięki, że dodałeś mnie do tej włoskiej grupy o kotach, wiesz, tej Amici Gattari. Ona na serio uzależnia. Tylko wiesz, co? Nie rozumiem wszystkich komentarzy. Tzn. wiem, co jest napisane, ale nie rozumiem wszystkich słów, muszę je przetłumaczyć, jak wrócę.

Hej, fajnie byłoby czytać książki po włosku, tylko kurcze wiesz, biorę książkę, zaczynam czytać, niby rozumiem, ale kurde tam jest masa słów, których nie znam, przecież nie będę tłumaczyć wszystkich słów…- OK., ale rozumiesz mniej więcej albo globalnie tekst? – pytam. Tak, rozumiem, o czym jest np. rozdział, ale wiesz, ja bym chciał wiedzieć wszystko dokładnie, co oznaczają dane słowa.”

Ech…
Kiedy uczymy się języka włoskiego (bądź każdego innego języka obcego), dążymy do tego, aby poznać jak najwięcej słów, zwrotów, uczymy się gramatyki i wszystkiego tego, co związane jest z językiem obcym. Chcemy być jak najbardziej komunikatywni z rodzimymi użytkownikami języka obcego. To jest jak najbardziej prawidłowa postawa. Jest jednak pewne „ale”.


Kiedy zaczynamy czytać książkę w języku obcym i czujemy się na siłach, że podołamy, to nagle okazuje się, że niby rozumiem, co czytamy, ale zaczynamy zwracać uwagę na zupełnie coś innego niż treść książki. Skupiamy swoją uwagę na słówkach, których kompletnie nie rozumiemy. Co wtedy przychodzi do głowy? Wziąć słownik i zacząć je tłumaczyć. Co się wtedy dzieje najczęściej? Zamykamy książkę, odkładamy, włączamy TV i mamy cały świat w nosie. To nie tak powinno działać. Zupełnie nie tak. Zatem jak?

Czytajmy dla przyjemności, a nie dla nudnego obowiązku nauki. Przecież tyle mówi się o nauce przez zabawę. Czy dziecko uczące się w ten sposób pyta o każde niezrozumiałe słowo? Ano nie. Rozumie go z kontekstu, rozumie globalnie, o co chodzi. Uczy się właśnie przez kontekst.

Tak samo w czasie czytania. Jeśli potraktujemy czytanie książki, dłuższych tekstów, a nawet komentarze w social media, jako obowiązek zrozumienia wszystkiego, co do słowa, to bardzo szybko zniechęcimy się do nauki. Bazujmy na tym, co już wiemy, spróbujmy się w danym momencie domyślić się, o co chodzi w słowie, którego nie zrozumieliśmy. Oczywiście nie chodzi tu o to, by w ogóle nie pracować ze słownikiem. Broń Cię Losie. Chodzi o to, by nie biegać do słownika przy każdym nieznanym nam słowie. Zatracimy sens czytania. A i z tej nauki niewiele będzie. Pewne słowa tworzą szerszy kontekst, inne są częścią związków frazeologicznych i same znaczą zupełnie coś innego. Dlatego też nie ma sensu tłumaczyć książki (uparłem się na książkę ewidentnie) słowo po słowie. Tłumacze przecież też tego tak nie robią.


Ten, kto czyta mój blog, wie, że jestem przeciwnikiem „domyślania się” w języku obcym. Czym innym jest jednak domyślanie się pewnych rzeczy, których nie chce się nam nauczyć (np. kością niezgody wciąż jest nauka passato remoto). Jeśli przeczytamy kilka książek w języku, którego się uczymy, to w pewnym momencie zauważymy, że rozumiemy coraz więcej i więcej nie zaglądając w ogóle do słownika.

Kiedy czytamy książki po polsku, także bywają słowa, zwroty, których od razu nie rozumiemy, nie znam osoby, która od razu wertuje słownik wyrazów obcych albo poprawnej polszczyzny. Albo zrozumiemy to słowo z kontekstu, albo sprawdzimy je później.
Jedynym momentem dobrym na sprawdzenie danego słowa czy zwrotu jest ten czas, gdy dane słowo powtarza się kilkukrotnie w książce. Jest na tyle uciążliwe to słowo, że ni w ząb nie jesteśmy w stanie go zrozumieć i po prostu przeszkadza w zrozumieniu globalny. Wtedy proponuję sprawdzić je od razu. Dzięki temu znów poczujemy ulgę i będziemy czerpać przyjemność z czytania.

Reasumując. Nie zniechęcam do korzystania ze słownika. Wręcz przeciwnie, namawiam do korzystania, ale może niekoniecznie w trakcie czytania książki. Wtedy zatracimy dwie ważne rzeczy, jakimi są przyjemność z czytania i nauka. Skupimy się tylko na rzeczach, które czytamy w danym momencie i nie zrozumiemy globalnie treści książki. Czytajmy książki dla przyjemności, a nie z obowiązku. Nauka w tym wypadku jest jakby na dalszym planie, której nie zauważamy, a mimo to uczymy się.

O metodach jak czytać książki w języku obcym, pisałem także –> TUTAJ

 

źródło zdjęć: pixabay.com

Reklamy

La Locomotiva di Julian Tuwim

Nie ma w Polsce dziecka, które nie znałoby wiersza Juliana Tuwima. Wiersz ten powstał w 1938 roku i jest przykładem onomatopei „ze względu na silne wykorzystanie dobierania wyrazów tak, aby naśladowały one brzmieniem określone zjawisko.”* Jest to jeden z najpopularniejszych wierszy poety.

Zapytacie „zaraz, zaraz, co ten wiersz ma wspólnego z językiem włoskim i Włochami?„. Z Włochami może niewiele, ale z językiem włoskim już odrobinę tak. Otóż został on przetłumaczony na angielski, francuski, hiszpański, słoweński, czeski, esperanto, rosyjski i na…język włoski.

Poniższe tłumaczenie na język włoski poczynił Paolo Statuti. W internecie znajdziecie różne, przeróżne tłumaczenia. Pamiętajcie, że jest to poezja, a tę tłumaczy się trochę inaczej, dlatego też możecie nie zgadzać się z pewnymi tłumaczeniami poszczególnych słów czy fraz. Nie oznacza to jednak, że są błędne. Wszystko zależy od podejścia tłumacza. W końcu język jest żywy.

Niemniej jednak spróbujcie przeczytać na głos wersję włoską. Brzmi genialnie.

Julian Tuwim – La Locomotiva

Nella stazione la locomotiva –
Enorme, pesante,
Di olio grondante.
Soffia, ansima e dalla pancia
Il fuoco avvampa:
Bum – che caldo!
Uh – che caldo!
Puff – che caldo!
Uff – che caldo!

Ansima e sbuffa, sbuffa a malapena,
E di carbone la pancia è strapiena.
I vagoni sono già agganciati,
Grandi, pesanti come carri armati
E ognuno è pieno di adulti e bambini,
In uno cavalli, in un altro bovini,
In un terzo siedono solo grassoni,
Siedono e mangiano grassi capponi.
Nel quarto dodici casseforti,
E nel quinto sette pianoforti,
Nel sesto una bombarda blindata!
Sotto ogni ruota una zeppa ferrata!

Nel settimo tavoli tondi e caraffe,
Nel seguente un orso e due giraffe,
Nel nono tanti maiali ingrassati,
Nel decimo casse e bauli borchiati,
I vagoni sono circa quaranta,
Anzi no, forse anche cinquanta.

E se venissero sia pur mille atleti
E mangiasse ognuno sei pasti completi,
E tutti avessero ogni muscolo teso,
Non reggerebbero tutto quel peso!

A un tratto – un fischio!
A un tratto – fiffiì!
Il vapore – bum!
Le ruote – tutum!

Dapprima
lentamente
come una tartaruga
pesantemente
Si è scossa
si è mossa
sulle rotaie
pigramente.

Uno strappo ai vagoni e tira,
E ruota dietro ruota gira,
Accelera e corre, corre più sicura,
Martella, batte ribatte e tambura.

Dove va? Dove va? Sempre diritto!
Sempre sui binari, a capofitto,
Per monti, per campi vola come un dardo,
Per evitare di giungere in ritardo,
A tempo rimbomba e batte to–to-to:
Tac to-to, tac to-to, tac to-to, tac to-to,
Fluida e lieve vola lontano,
Come se fosse un aeroplano,
Non una macchina così trafelata,
Ma un’inezia, una baggianata.

E dove, e come, perché così incalza?
Perché to-to, to-to in avanti balza?
Corre, martella, avvampa, bum-bum?
Il vapore l’ha mossa con forza puff-puff,
Puff – il vapore dalla caldaia ai pistoni,
E i pistoni come duecento polmoni
Pompano, pompano e il treno avanza,
Tac to-to tac to-to con forza e baldanza,
E le ruote rombano e batton to-to-to:
Tac to-to, tac to-to, tac to-to, tac to-to!…

#sanremo2018 – podsumowanie

W sobotę 11 lutego zakończyła się 68. edycja Festiwalu Piosenki Włoskiej w Sanremo. Jak co roku zasiadłem przed telewizorem, a właściwie przed komputerem, ponieważ nie mam włoskiej telewizji i zacząłem oglądać.

Opinie o festiwalu są różne, bardzo podzielone. Jedni nie oglądają, bo uważają go za festiwal kiczu i nudy, inni (w tym ja) nie mogą doczekać się kolejnych edycji. Niemniej jednak mam wrażenie, że z oglądaniem Sanremo (czy to przez Włochów, czy to przez zainteresowanych festiwalem Polaków) jest jak z disco polo, niby nikt nie słucha, a wszyscy (generalizuję) znają teksty piosenek. W każdym razie ja lubię ten festiwal i czekam na niego zawsze z pewną nutą sentymentu. Zresztą ktoś mi ostatnio napisał, że jestem jakiś staroświecki, bo piszę piórem i oglądam Sanremo. Nie wiem, czy to wyznacznik staroświeckości.

W tym roku Sanremo prowadził Claudio Baglioni, znany włoski piosenkarz, którego najbardziej znam z piosenki „Questo Piccolo Grande Amore” (kliknij w link aby posłuchać piosenki). Swoją drogą piosenkę tę artysta wykonał w 1985 roku na festiwalu w Sanremo.

Osobiście nie byłem szczęśliwy, że to właśnie on będzie prowadzić 5 wieczorów festiwalu. Wynikało to z przyzwyczajenia do prowadzenia przez Carlo Contiego. Jakże miło się zaskoczyłem prowadzeniem festiwalu przez Claudio. Współprowadzącymi festiwal byli Michelle Hunziker i Pierfancesco Favino. Średnia oglądalność festiwalu wyniosła prawie 11 milionów telewidzów.

źródło: http://www.repstatic.it/content/nazionale/img/2018/02/05/131947357-b952d1ee-c9c0-4e45-967d-34e1b1bb21bf.jpg

Festiwalowe wieczory uświetnili tacy goście jak m. in. Gianna Nannini, Gianni Morandi, Il Volo, Pippo Baudo, Sting, Negramaro, Virginia RaffaeleLaura Pausini, NEK, Francesco Renga, Max Pezzali i Fiorella Mannoia.

O poziomie piosenek nie chcę pisać, bo najzwyczajniej się na tym nie znam. Jedynie mogę tylko napisać, że w moim odczuciu całość można podzielić na te „fajne” i na te „niefajne” piosenki. Jednak muzyka jest trudna do zakwalifikowania na „fajne – niefajne”, ponieważ każdemu podoba się coś innego.

Pełna lista wykonawców Campioni:
Roby Facchinetti e Riccardo Fogli – Il segreto del tempo
Nina Zilli – Senza appartenere
The Kolors – Frida 
Diodato e Roy Paci – Adesso
Mario Biondi – Rivederti
Luca Barbarossa – Passame er sale
Lo Stato Sociale – Una vita in vacanza
Annalisa – Il mondo prima di te
Giovanni Caccamo – Eterno
Enzo Avitabile e Peppe Servillo – Il coraggio di ogni giorno
Ornella Vanoni con Bungaro e Pacifico – Imparare ad amarsi
Renzo Rubino – Custodire
Noemi – Smettere mai di cercarmi
Ermal Meta e Fabrizio Moro – Non mi avete fatto niente
Le Vibrazioni – Così sbagliato
Ron – Almeno pensami
Decibel – Lettera dal duca
Max Gazzé – La leggenda di Cristalda e Pizzomunno
Red Canzian – Ognuno ha il suo racconto
Elio e le Storie Tese – Arrivederci

Uczestnicy kategorii Nuove Proposte (debiutantów):
Mudimbi – Il mago
Eva – Cosa ti salverà
Mirkoeilcane – Stiamo tutti bene
Lorenzo Baglioni – Il congiuntivo
Giulia Casieri – Come stai
Ultimo – Il ballo delle incertezze
Leonardo Monteiro – Bianca
Alice Caioli – Specchi rotti

W kategorii Nuove Proposte zwyciężył młodziutki, 22-letni piosenkarz pod pseudonimem Ultimo, który naprawdę nazywa się Niccolò Moriconi i urodził się w Rzymie. Mimo że nie był on faworytem jurorów, to jednak zdobył największą ilość głosów w televotingu (28.32%), co pomogło mu zająć pierwsze miejsce, zdobywając w ogólnym rozrachunku 20,59% głosów.

Ultimo

W kategorii Campione zwyciężył duet Ermal Meta/Fabrizio Moro. W televotingu zdobyli aż 54,41% głosów. W ostatecznym rozliczeniu dostali 44,66% głosów co dało im zwycięstwo. Panowie potwierdzili również chęć reprezentowania Włoch podczas 63. Konkursu Piosenki Eurowizji, która w tym roku odbędzie się w Lisbone.

Ermal Meta/Fabrizio Moro

Co prawda Meta/Moro to nie byli moi faworyci i nadal próbuję oswoić się z piosenką, to trzeba przyznać, że wygrali zasłużenie. Moimi piosenkami-faworytami były utwory, które śpiewali: Annalisa, The Kolors oraz Diodato. Skoczną, wesołą i letnią piosenkę wykonał zespół Lo Stato Sociale, w którego udział zaangażowano także brytyjską tancerkę Paddy Jones (rocznik 1934!), która powiem Wam, że wywijała na scenie nieziemsko. Zresztą sami zobaczcie.

Lo Stato Sociale (2. miejsce)

Annalisa (3. miejsce)

The Kolors (9. miejsce)

Diodato i Roy Paci (8. miejsce)

 

 

 

 

La TV italiana? Sì! Usa un’applicazione! (Włoska telewizja! Tak! Użyj aplikacji!)

Jeśli macie w swoich telewizorach włoskie stacje telewizyjne to wygraliście życie. Nie no, trochę żartuje, ale wierzcie mi, że ja nie mam i bardzo żałuję. Niestety odpada podpisanie umowy z dostawcą telewizji, który przy okazji daje mi „talerz”. W moim przypadku odpada jego instalacja i już. Dzięki temu muszę radzić sobie w inny sposób i łapać wszelkie okazje, jakie daje mi siła internetu, abym mógł pooglądać włoską telewizję. Owszem, mam np. taką możliwość u moich rodziców, no ale przecież nie przeprowadzę się do nich znów tylko ze względu na włoskie kanały. No nie. Aż tak się nie poświęcę.

Dziś w moje oczy wpadła pewna ciekawa aplikacja na smartfon czy tablet z systemem operacyjnym Android. Polecam jednak instalację tej aplikacji na tablecie. Lepiej się operuje menu no i zdecydowanie lepiej ogląda się wybraną stację.

Niestety nie ma tak łatwo i nie wszystkie stacje telewizyjne działają. Wiadomo, streaming takich kanałów jak seria RAI nie działa na terenie Polski (istnieją jednak małe wyjątki). Nie ma jednak co się stresować, inne działają i zawsze można coś ciekawego znaleźć dla siebie. Pod linkiem do aplikacji znajdziecie listę wszystkich działających kanałów. Sprawdziłem, działają (przynajmniej na moim sprzęcie jak tablet czy internecie, którego dostawcą jest UPC).

La Televisione Italiana (Free Tv)

MX Player

Aha, jeszcze jedno. Do aplikacji „La Televisione Italiana (Free Tv)” trzeba będzie zainstalować jeszcze jedną aplikację „MX Player„. Niektóre kanały otwierają się tylko dzięki temu odtwarzaczowi. Obie aplikacje są jednak bezpieczne, nie instaluje się milion innych śmieci.

Lista dostępnych (działających) kanałów:

Rai Südtirol
Rai News24
Sky TG24
TG COM 24
TR 24
RETE4
Canale 5
Mediaset – Italia1
Mediaset – Italia2
Mediaset – Extra
Mediaset – La5
Mediaset – IRIS
RealTime
Top Crime
Alice
Alto Adige TV
Antenna3
AntennaSud
AzzurraTV
Canale8
Canale10
Castro Villari.tv
Virgin Radio – radiovisione
RTL 102,5 – radiovisione
Radio105
Radio Capital – radio
RadioItaliaVision – radiovisione
m2o – radio
Radio Iglesias – radiovisione
Radio Norba TV – radiovisione
Radio51TV – radiovisione
Radio Bruno – radiovisione
TeleRadioSciacca – radiovisione
Radio TV Peloritana
DMAX
RTTR La Televisione
Fano TV
Siciliamedia TV
SardegnaUno
Studio100
Super J
TRC TV
Telecittà Padova
Tele Chiara
TelePAVIA
TVLuna
Case Design Stili
Video Brescia
La Nuova TV
UdineseTv
Milanow
NettunoTv
otto8fm TV – radiovisione
rn1 TV – radiovisione
R55
reteOro
reteSole
Rtv San Marino
Rtv San Marino Sport
telecolore Italia
studio 1
Rete79
supertv
radioTAORMINA TV – radiovisione
telearena
TeleBoario
teleMonteve3
teleromagna
teleromagna Mia
teleromagna News – przekierowuje na TR24
TRM h24
Rete 8
Rete 8 sport
TSN Livigno
TV2000
TV RS
veraTV
videolina
RadioMonteCarlo – radiovisione
SenatoTV
Televaldarno – RTV 38
TG Norba 24
RTC telecalabria
telecolore
telecupole
History LAB
JulieItalia
eTV Marche
AutoMoto TV
TeleBari
TV 7 Benevento
rete Veneta
canale 21 Lazio
canale 85
LAC
CBL Classic
Tele Diogene
luna Sport
PrimaRete Lombardia
QVC
Wine Chanel
teleitalia 41
tele milano
tele nord
teleOLTRE
TeleTutto Brescia
Televomero
Tirreno Sat
Top Calcio 24
TOP Planet
TeleSondrio News
Parole Di Vita
Televisione Cristiana in Italia
Radio Radicale TV – radiovisione
telepace
Tele Padre Pio TV

W ramach osobnej kategorii SERIE TV (dwa miniseriale):
– włoski miniserial „Rosy Abate„,
– włoski miniserial „Solo„, w roli głównej Marco Bocci.

W ramach osobnej kategorii SPORT:
arena sport 1
arena sport 2
arena sport 3
arena sport 4
Real Madrid TV – w hiszpańskiej wersji językowej
Chelsa TV – w angielskiej wersji językowej
RedBull TV – w angielskiej wersji językowej

Jak się nazywają po włosku włoskie ministerstwa?

Nie znam chyba nikogo, kto, czytając bądź słuchając jakichkolwiek wiadomości, nie zetknął się z tymi politycznymi. Minister zrobił to, minister zrobił tamto, odwołano cały rząd, powołano nowy, albo jakaś inna afera związana z politykami. Choćbyśmy zamknęli się w ciemnym pokoju to prędzej czy później i tak czeka nas jakaś dawka takich wiadomości.

presidenza

Czy to w Polsce, czy to we Włoszech, zawsze przeczytamy o danym rządzie, ministrach i wiceministrach. Żeby państwo nie było „teoretyczne”, pewni ludzie stoją na pewnych stanowiskach. Nie raz i nie dwa słyszeliśmy o ministrze spraw wewnętrznych czy o ministrze zdrowia. Przez ostatnie dwa lata, Polki i Polacy jesteśmy zewsząd atakowani polityką. Nie o tym chcę tu pisać, bo nie czas i nie miejsce przede wszystkich na polityczne dyskusje.

Sala posiedzeń Rady Ministrów

Czasami na różnych forach, grupach czy fan page’ach czytam zapytania ludzi jak przetłumaczyć takie, czy inne ministerstwo. Jednym przydaje się to do pracy, inni traktują, jako ciekawostkę, a jeszcze inni chcą w spokoju słuchać wiadomości w radiu i nie zastanawiać się, o którym ministerstwie mowa. Zatem poniżej znajdziecie listę ministerstw wchodzących w skład Rady Ministrów Włoch, którego premierem jest (jeszcze) Paolo Gentiloni.

 

Rada Ministrów WłochConsiglio dei Ministri della Repubblica Italiana

Premier – Presidente del Consiglio dei Ministri della Repubblica Italiana

Minister Spraw Wewnętrznych – Ministro dell’Interno

Minister Sprawiedliwości – Ministro della Giustizia

Minister Spraw Zagranicznych – Ministro degli Affari Esteri e della Cooperazione Internazionale

Minister Obrony – Ministro della Difesa

Minister gospodarki i finansów – Ministro dell’Economia e delle Finanze

Minister rozwoju gospodarczego – Ministro dello Sviluppo Economico

Minister infrastruktury i transportu – Ministro delle Infrastrutture e dei Trasporti

Minister pracy i polityki społecznej – Ministro del Lavoro e delle Politiche Sociali con Delega alle Politiche Giovanili

Minister kultury – Ministro dei Beni e delle Attività Culturali e del Turismo

Minister zdrowia – Ministro della Salute

Minister edukacji, szkolnictwa wyższego i badań naukowych – Ministro dell’Istruzione, dell’Università e della Ricerca

Minister środowiska – Ministro dell’Ambiente e della Tutela del Territorio e del Tare

Minister rolnictwa i leśnictwa – Ministro delle Politiche Agricole Alimentari e Forestali

Minister ds. kontaktów z parlamentem – Ministro per i Rapporti con il Parlamento

Minister ds. administracji publicznej i deregulacji – Ministro per la Semplificazione e la Pubblica Amministrazione

Minister ds. regionalnych – Ministro per gli Affari Regionali e le Autonomie

Minister ds. spójności terytorialnej – Ministro per la Coesione Territoriale e il Mezzogiorno

Minister ds. sportu – Ministro per lo Sport

 

Podsumowanie „włoskiego” roku 2017…KONKURS –> kalendarz 2018!

Do końca roku 2017 pozostało paręnaście godzin. To dobry czas na podsumowanie mijających 365 dni. Powiem Wam szczerze, że ten rok przeleciał mi jak woda przez palce, zauważalnie, ale bardzo szybko. Może, dlatego, że był to rok pełen wrażeń, sympatycznych zdarzeń oraz rok, w którym poznałem kilku ciekawych ludzi. Jednak po kolei.

Mój ostatni rok to rok „włoski”. Dlaczego? Zaczął się już 21 grudnia 2016, kiedy to miał miejsce koncert Marco Mengoniego w Polsce. Czekałem na niego od dnia ogłoszenia europejskiej trasy koncertowej w marcu. Co tu dużo mówić, koncert wspaniały. Poza tym to takie spełnienie marzeń, by zobaczyć Marco na żywo i to jeszcze w Polsce. Wiem, że kilku czytelników bloga było na tym koncercie. Dajcie znać w komentarzu, jakie macie wspomnienia i jakie emocje Wami targały.

Rok 2017 zaczął się dość intensywnie pod względem nauki. Za niecałe pół roku miałem przystąpić do egzaminu maturalnego z języka włoskiego. To dla mnie było ogromne wyzwanie, szczególnie że niespecjalnie szło mi mówienie. Niemniej jednak za sprawą Dobrego Włoskiego Ducha, udało mi się opanować siebie na tyle, że egzamin ustny mimo ogromnego stresu, zdałem i jak na samouka (w sensie nie realizowałem materiału ze szkoły ponadgimnazjalnej), zdałem egzamin całkiem przyzwoicie. Egzaminy pisemne poszły o wiele lepiej, niż mogłem sobie wymarzyć. W sumie egzamin ustny poszedł na 63%, podstawa na 78%, a rozszerzenie na 68%. Zrobiłem to! Spełniłem swoje marzenia o egzaminie maturalnym z języka włoskiego. Tak, tak. Marzenia, niektórzy marzą o maturze…hi hi.

la scimmia” wykonana na szydełku przez JABUKO

Nie mogę nie wspomnień o Studniówce 2017 połączonej z oglądaniem finału Sanremo 2017, gdzie triumfował Francesco Gabbani i jego „la scimmia nuda balla”. Francesco reprezentował Włochy w Konkursie Piosenki Eurowizji w Kijowie, gdzie zajął 6. miejsce. Ciekawostką (dla mnie) jest fakt, że Francesco jest ode mnie młodszy o 4 dni.

Po zdanym egzaminie czekała mnie już tylko jedna przygoda. Pierwsza, wymarzona, wyśniona podróż do Włoch. Pierwszy raz w życiu. Dla mnie było to ogromne przeżycie i przeogromne emocje z tym związane. Nie zapomina się swojego pierwszego razu i z pewnością nie zapomnę go nigdy. Pierwsze włoskie promienie słońca i nawet duchota nie przeszkadzała mi w tym, by dzielnie zwiedzać Rzym, Watykan, Florencję, Bolonię, Rimini i San Marino. Każde miejsce we Włoszech bacznie obserwowałem, chłonąłem całym sobą. O emocjach związanych z wycieczką prawie na gorąco pisałem tutaj: 1) włoskie wakacje #Roma, 2) włoskie wakacje #Firenze, 3) włoskie wakacje #Bologna i #SanMarino. Warto spełniać swoje największe marzenia. Jeśli spełnia się je za sprawą Przyjaciół i wśród Przyjaciół, to marzenia nabierając realnych kształtów, są o wiele mocniej przeżywane.

Na początku tego roku ruszyła także grupa na FB italomaniacy.pl, której mam przyjemność być administratorem wespół z Olą z bloga Studia-Parla-Ama (fan page SPA). Dzięki tej grupie poznałem innych italomaniaków, ludzi zakręconych na punkcie Włoch i języka włoskiego.

Internet zbliża do siebie ludzi i daje wiele możliwości poznawania innych fajnych osób. Dzięki Internetowi i facebook’owi poznałem ciekawy blog Orientus (fan page Orientus), który nie ukrywam i mało skromnie powiem, że w jakiś sposób dzięki mnie, autor bloga, Radek, należy do grupy Blogi Językowe i Kulturowe. Dodatkowo Radek studiuje historię, więc ta znajomość nabiera innych, pozablogowych kształtów.

Nie będę ukrywać, że dwóch moich Przyjaciół zaczęło także przygodę z prowadzeniem fan page’y. Nie są one co prawda związane z Włochami czy językiem włoskim, niemniej jednak miło mi, że zaraziłem ich w jakiś sposób prowadzeniem takiej internetowej działalności. Jeśli macie ochotę, to zajrzyjcie na fan page, który prowadzi Przemek „116 drzew dla Sosnowca” oraz TomkaBiblioteka Szkolna Zespołu Szkół nr 4 w Skierniewicach”. Może akurat znajdziecie coś dla siebie.

Kolejnym blogiem, ale tym razem muzycznym, chcę Was zachęcić do zgłębiania swoich muzycznych zainteresowań. Krzysztof, który jest autorem bloga Umuzykalniony (fan page Umuzykalniony), zabierze Was w świat nowości muzycznych. Znajdziecie tu play listy, nowości i rankingi.

Mój „włoski” rok trwa za sprawą przewspaniałych konwersacji na przeróżny temat, od błahych spraw typu, co robiłem wczoraj po porządne rozkminki „filozoficzne” na temat istnienia człowieka i jego sensu.

Ten rok to był naprawdę dobry rok. Jaki będzie ten nadchodzący 2018 rok? Okaże się już 31 grudnia, czyli za 365 dni. Jakie plany? Jest ich kilka, już teraz wiem, że z niektórych będę musiał zrezygnować, ale w ich miejsce rodzą się nowe. Jednym z nich jest…zresztą spójrzcie na foto…

Moje nowe „włoskie” nabytki książkowe w 2017 roku:

Moje TOP 10 włoskich przebojów 2017 (kolejność przypadkowa)

  1. Giussy Ferreri – Partiti Adesso (kliknij aby posłuchać)
  2. Francesco Gabbani – Tra Le Granite E Le Granate (kliknij aby posłuchać)
  3. Thegiornalisti – Riccione (kliknij aby posłuchać)
  4. Fabri Fibra ft. Thegiornalisti – Pamplona (kliknij aby posłuchać)
  5. Benji & Fede ft. Annalisa – Tutto Per Una Raggione (kliknij aby posłuchać)
  6. Francesco Renga – Nuova Luce (kliknij aby posłuchać)
  7. Tiziano Ferro – Lento/Veloce (kliknij aby posłuchać)
  8. Fabio Rovazzi ft. Gianni Morandi – Volare (kliknij aby posłuchać)
  9. J-AX & Fedez – Senza Pagare (kliknij aby posłuchać)
  10. Tiromancino – Dove Tutto é A Metà (kliknij aby posłuchać)

Ulubione radio

Rok 2017 upłynął pod znakiem radia włoskiego, które słucham gdzie się da i kiedy się da. To Radio Cuore. Tylko włoska muzyka. Polecam z całego mojego…cuore 😉
strona www
strona www – radio on line
fan page 
aplikacja do pobrania na smartfon (Android)


Wkraczamy w nowy 2018 rok, pełni nadziei na lepszą przyszłość, bez kataklizmów i kryzysów politycznych we Włoszech, w Polsce i na świecie.

Na nowy rok mam dla Was małą niespodziankę. Kalendarz 2018. Jest gotowy do druku w formacie A4. Kalendarz jest w wersji polsko-włoskiej. Nazwy miesięcy i dni tygodnia są po polsku i po włosku. Każdy miesiąc to nowe zdjęcie rzymskich zabytków. Różnica między kalendarzem zeszłorocznym a tegorocznym jest taka, że zdjęcia w nim zawarte są mojego autorstwa. To Rzym moim okiem.

KONKURS!!!

Jeśli ktoś z Was chciałby dostać kalendarz w wersji drukowanej, wystarczy w komentarzu dokończyć zdanie „Chciałbym/chciałabym mieć ten kalendarz, ponieważ…”. Spośród nadesłanych komentarzy wybiorę 3 moim zdaniem najciekawsze i zwycięzców obdaruję kalendarzem w wersji drukowanej.


Regulamin konkursu:

  1. Będzie mi miło, jeśli polubisz fan page italia-nel-cuore na Facebooku (nie jest to warunek wzięcia udziału w konkursie),
  2. Zadaniem konkursowym jest dokończyć zdanie „Chciałbym/chciałabym mieć ten kalendarz,ponieważ…” i napisać je w komentarzu na blogu bądź na fan page’u na facebook’u,
  3. Organizatorem konkursu i fundatorem nagrody jest autor niniejszego bloga,
  4. Konkurs trwa od dzisiaj (29 grudnia 2017 r.) do piątku 5 stycznia 2018 r. do godziny 23:59,
  5. Nagroda zostanie przyznana przez organizatora konkursu,
  6. Nagrodą w konkursie jest „kalendarz 2018 – calendario 2018” wersja papierowa,
  7. Wynik konkursu zostanie opublikowany 6 stycznia 2018 r. pod regulaminem konkursu,
  8. Autorzy zwycięskich komentarzy zostaną poproszeni o podanie adresu, na który będzie przesłana nagroda,
  9. Nagroda zostanie wysłana po 8 stycznia 2018 r. na adres wskazany przez zwycięzcę,
  10. Poprzez wzięcie udziału w konkursie, uczestnik wyraża zgodę na przetwarzanie jego danych osobowych na potrzeby konkursu.

 

Nagrody otrzymują:

Małgosia M

Corr

Joanna Ćwierz

Zanurz się w języku po uszy, po czubek głowy – o immersji językowej słów kilka.

Metod nauki języka obcego jest dokładnie tyle ile ludzi na świecie uczących się języków obcych. Dodatkowo każdy ma zapewne (a przynajmniej zna) kilka metod i je wykorzystuje, dlatego też sposobów na naukę jest więcej, niż jestem w stanie sobie to wyobrazić. Ja także mam swoje ulubione metody. Czasami je Wam podrzucam na blogu albo w różnych komentarzach na różnych grupach na Facebook’u. Jakkolwiek nie jestem niestety w stanie napisać Wam, że moja metoda jest najlepsza i jedyna słuszna. Nie, tak nie ma. Każdy musi znaleźć swoją metodę, swój ulubiony sposób na przyswojenie wiedzy. Niemniej jednak jedną z ciekawych i (według mnie) mało absorbującą metodę chcę Wam przedstawić. Panie i Panowie. Oto przed Wami immersja językowa, czyli totalne zanurzenie się w języku obcym, którego się uczymy.

nurkowanie może być fajne 😉

Immersja językowa, czyli zanurzenie się w języku, a więc otaczanie się zewsząd tylko nim. Słuchaj, oglądaj, czytaj w języku, którego się uczysz. Mam wrażenie, że w Twojej głowie w tym momencie pojawiło się pewne „ale”. Jesteś początkujący i boisz się, że nie zrozumiesz do końca, albo po prostu nie zrozumiesz pewnych treści, które będą bombardować Cię z każdej strony. Nie bój się. Immersja ma pomóc Ci przestawić się na myślenie w danym języku. Zaczniesz w końcu naturalnie przyswajać język tak jak dziecko, które jest małe, uczy się języka ojczystego. Dla niego nie jest zrozumiałe to, czym jest przydawka, okolicznik czasu, a nie daj Boże jakieś gramatyczne czy logiczne rozbiory zdań. Jednak pamiętaj, że jest to metoda, do której regularną naukę i tak musisz włączyć. Musisz poświęcić czas na naukę słówek czy gramatyki. Tej nie ominiemy. Dziecko także zaczyna się w końcu jej uczyć. Włącza w pewne ramy to, czego już się nauczył. Tak, wiem, wiem. Wiecie, że jestem piewcą nauki gramatyki. Gramatyka jest ważna, ale nie najważniejsza sama w sobie. Zawsze powtarzam jednak, że gramatyka ma sens tylko wtedy, gdy uczymy się jednocześnie słówek. O tym pisałem już TUTAJ.

Kilka sposobów na zanurzenie się w języku obcym:
1.
Czytaj książki w języku, którego się uczysz (więcej o tym, znajdziesz TUTAJ),

2. Oglądaj filmy w języku obcym (najlepiej z napisami w języku, którego się uczysz, koniecznie unikaj języka ojczystego albo nawet bez napisów),

3. Czytaj artykuły w języku, którego się uczysz – przestaw ulubioną przeglądarkę internetową na język obcy, znajdź portal dla siebie (kliknij w link) i czytaj to, co lubisz,

4. Zmień język w swoim smarftonie, na tablecie i w komputerze, niech wszystkie komunikaty i komendy będą w języku obcym,

5. Zmień język na język, którego się uczysz we wszystkich kontach swoich social media (Facebook, Instagram…),

6. Zainstaluj w smartfonie radio obcojęzyczne (kliknij w link), którego możesz słuchać dosłownie wszędzie, ale tak by nie przeszkadzać innym 😉

7. Słuchaj podcastów w języku, którego się uczysz (do języka włoskiego polecam podcasty na Spotify – italiano automatico – kliknij w link),

8. Pisz jak najwięcej w języku obcym, otwórz sobie jakiekolwiek zdjęcie w Internecie i opisuj je, albo pisz pamiętnik w języku obcym,

9. Znajdź towarzyszy do konwersacji. Internet jest pełen różnych forów i grup gdzie z pewnością znajdziesz kompana do rozmów na Skype czy zwykłego pisania używając komunikatora.

Czy immersja działa? Czy nie staje się nudna? Czy nie zapomina się języka ojczystego? Tak, działa, ale zapewne nie na wszystkich. Nie, nie jest nudna, jeśli robi się to z przyjemnością i zaangażowaniem. Nie zapomina się języka ojczystego, zapewniam Was. Na pewno jest to najmniej absorbująca metoda nauki języka. My robimy swoje, a wiedza sama wchodzi do głowy.

Czytaj to, co Cię interesuje. Ja czytam książki po włosku do historii. Wiem o czym czytam z racji wykształcenia, ale nie jest też tak, że wiem wszystko na 100%. Nowe słówka wypisuje i później tłumaczę.

Sam korzystam z tego sposobu nauki. Radio włoskie jest wszechobecne u mnie i nie wyobrażam sobie, by w drodze do pracy nie słuchać radia włoskiego. Na zdjęciach poniżej macie screeny z mojego telefonu z appkami radiowymi w językach obcych, w których słucham radia. Mimo że nie znam hiszpańskiego (jeszcze!) i francuskiego, to słucham i powiem Wam, że rozumiem co 10 słowo. Śmigam po portalach włoskich i czytam artykuły, które mnie interesują. Facebook jest ustawiony po włosku, choć powiem Wam, że na początku kompletnie się gubiłem i bałem nacisnąć cokolwiek by nie skasować zdjęcia czy samego konta na Facebook’u. To mija bardzo szybko i teraz mam Facebook tylko po włosku.

Jeśli chcecie oglądać filmy po włosku to zapraszam Was na kanał na You Tube italia-nel-cuore (kliknij w link) gdzie znajdziecie kilkadziesiąt filmów w oryginale.

                
(kliknij w zdjęcie aby powiększyć)

Sami spróbujcie, oceńcie czy ten sposób nauki Wam odpowiada. Nie bójcie się, traktujcie to, jako coś naturalnego. Coś, co pomoże Wam w dość łatwy i szybki sposób opanować język, będąc tu na miejscu, a nie tam za granicą, w kraju, którego języka się uczycie.

Dajcie znać w komentarzu czy stosowaliście ten sposób nauki? Czy przyniósł efekty?