Czy po „perché” stoi zawsze czasownik tylko w indicativo?

Ostatnio Madame Polyglot na swoim instagramie zadała bardzo ważne pytanie dotyczące różnicy znaczenia „perché„. Zdania brzmiały tak:

  1. Te lo dico perché non lo sai.

2. Te lo dico perché tu lo sappia.

TUTAJ macie namiary na instagram Madame Polyglot.

Jak zauważyliście, w pierwszym zdaniu użyty jest czasownik „sapere” w indicativo, a w drugim zdaniu już w congiuntivo. Dlaczego?

Sprawa jest dość prosta.
W zdaniu pierwszymperché” tłumaczymy jako „ponieważ„. Powiem Ci to ponieważ tego nie wiesz.
W zdaniu drugim natomiast, „perché” tłumaczymy jako „po to abyś, żebyś, abyś, aby, żeby„, tak więc drugie zdanie będzie brzmieć: „Powiem Ci to po to abyś / żebyś / abyś wiedział”.

Dlaczego jednak po jednym „perché” jest użyte indicativo, a po drugim congiuntivo? Wynika to z podziału spójników na m. in. takie jak: celowe (fianli), przyczynowe (causali), skutkowe (consecutive), czasowe (temporali), oznajmujące (dichiarative), przyzwalające (concessive), warunkowe (condizionali), sposobu (modali), wątpiące i pytające (dubitative e interrogative) oraz wykluczające i ograniczające (eccettuative, limitative ed esclusive). Jak widzicie, podział jest dość imponujący, ale nie będziemy uczyć się teraz rozróżniać wszystkie te spójniki. Na to przyjdzie czas. Choć wierzcie mi, że w mowie codziennej nie ma ten podział w ogóle znaczenia. Po prostu nie zastanawiamy się do której kategorii należy dany spójnik używając go. To taka typowa „rozkminka” gramatyczna.

Aby zrozumieć nasz konkretny przypadek „perché„, musimy zapamiętać tylko tyle, że:
– jeśli mamy w zdaniu perché causale (które tłumaczymy „ponieważ„), to użyjemy po nim czasownik w indicativo,
– jeśli mamy w zdaniu perché finale (które tłumaczymy „po to abyś, żebyś, abyś„), to użyjemy po nim czasownik w congiuntivo.

UWAGA!!!
Mimo że po perché causale używa się indicativo, to forma przecząca, „non perché„, wymaga użycia congiuntivo.

Darò il voto a questo candidato, non perché mi sia simpatico, ma perché lo giudico competente.

Reklamy

Chciałbym, wolałbyś…rzecz o condizionale semplice (presente), czyli z trybem przypuszczającym za pan brat.

Jak już zapewne wiecie, gramatyka włoska zajmuje w moim życiu jedno z ważniejszych miejsc. Nie raz i nie dwa o tym pisałem. Dlatego też dziś będzie gramatycznie. Chciałbym bardzo, abyście zatrybili 🙂

Zauważyliście zapewne, że wyraziłem swoją chęć, pragnienie, a wręcz nawet marzenie. Do wyrażania takich stanów najlepszy jest tryb przypuszczający, po włosku znajdziecie go w podręcznikach pod hasłem condizionale. Wyraża on czynność możliwą, prawdopodobną lub niemożliwą, nieprawdopodobną do spełnienia. Jak nazwa wskazuje, służy do przypuszczania i dzięki formom tego trybu możemy wyrazić nasze pragnienia, życzenia, rady.

CONDIZIONALE SEMPLICE (PRESENTE)

condizionale semplice (presente) – tabele odmian
wersja pdf do pobrania

Dzięki niemu możemy gdybać do woli. Odpowiada on polskim formom czasownika zakończonych na –bym, –byś, –by. O ile w języku polskim końcówki te mogą wędrować przed czasownik (zrobilibyśmy to <–> byśmy to zrobili), o tyle w języku włoskim nie mamy takiej możliwości. Według mnie jest to ułatwienie, a jak wiemy, końcówki czasownika są odpowiednie dla każdej osoby i ciężko będzie je pomylić. O tworzeniu trybu będę pisać pod koniec notatki.

Zajmijmy się na początku kwestią, do czego w ogóle jest potrzebne nam condizionale semplice. Samo „gdybanie” jest przecież wielkim uproszczeniem. Otóż aby prawidłowo używać tego trybu, należy pamiętać, że:

1. Wskazuje on na pewną możliwość, zazwyczaj obwarowaną jakimś warunkiem do spełnienia (tryb warunkowy II stopnia – o trybach warunkowych będzie osobna notka, bo to temat rzeka):
– Comprerebbe una nova macchina, se guadagnasse molti soldi. – Kupiłby nowy samochód, jeśli zarabiałby dużo pieniędzy.

2. Wyraża ochotę, chęć, pragnienie, marzenie, np.:
– forma czasownika w trybie przypuszczającym:
– mangerei – jadłbym
– dormirei – spałbym
– avrebbero – mieliby

– forma czasownika ‘volere’ w trybie przypuszczającym + bezokolicznik:
– vorrei magniare – chciałbym zjeść
– vorresti dormire – chciałbyś spać

– forma czasownika ‘piacere’ w trybie przypuszczającym + bezokolicznik:
mi piacerebbe mangiare – miło by mi było, gdybym zjadł

3. Możemy za jego pomocą dawać rady:
– forma czasownika ‘dovere’ lub ‘potere’ w trybie przypuszczającym + bezokolicznik:
– dovresti riposare di più – powinieneś wypoczywać więcej
– potreste partire – mogliby wyjechać

– za pomocą wyrażenia ‘al posto tuo/suo/vostro/loro’ (na twoim/jego/waszym/ich miejscu)  + forma czasownika w trybie przypuszczającym:
– Al posto tuo farei una dieta – Na twoim miejscu przeszłabym na dietę.
– Al posto vostro andremmo in montagna per una settimana – Na waszym miejscu, pojechalibyśmy w góry na tydzień.

4. Pozwala nam poprosić o coś w sposób bardzo grzeczny:
– Sonia, mi faresti un caffè? – Sonia, czy zrobiłabyś mi kawy?
– Sonia, mi potresti fare un caffè? – Sonia, czy mogłabyś zrobić mi kawy?

5. Wyraża opinię lub hipotezę, której nie jesteśmy pewni, jest wątpliwa:
– forma czasownika w trybie przypuszczającym:
– Direi che possiamo andare – Powiedziałbym, że możemy już iść.

– forma czasownika ‘dovere’ lub ‘potere’ w trybie przypuszczającym + bezokolicznik:
– Alice dovrebbe arrivare in tempo, spero – Alicja powinna przybyć na czas, mam nadzieję.
– Questo prodotto dovrebbe essere più economico – Ten produkt powinien być bardziej ekonomiczny (powinien kosztować mnie, być tańszy).

6. Służy także do podawania wiadomości nie do końca sprawdzonych (typowe dla języka prasowego):
– Secondo i testimoni, l’assassino sarebbe un uomo sui quarant’anni – Według świadków, zabójca miałby być mężczyzną około czterdziestki.
– Il presidente parlerebbe con il primo ministro stamattina – Prezydent miałby rozmawiać z premierem dziś rano.

Tych sześć powyższych przykładów użycia condizionale semplice powinno rozjaśnić Wam, w jakich przypadkach stosujemy tryb. Tryb ten używany jest – jak już wspomniałem – do tworzenia trybów warunkowych. Dlatego też ważne jest aby, dobrze poznać użycie condizionale w jego podstawowej wersji, jakim właśnie tu go poznajemy.

Teraz należałoby przejść do sposobu tworzenia form czasownikowych trybu przypuszczającego prostego.

Myślę, że nie będziecie specjalnie zaskoczeni co do tworzenia tego trybu. Standardowo, odrzucamy końcówkę od tematu czasownika, dodajemy końcówki charakterystyczne dla trybu condizionale i po kłopocie. Jak to wygląda w praktyce? Właśnie tak:

 

 

Co robić w sobotni wieczór? Słówka i zwroty.

Dziś sobota, więc zapewne wielu z Was zastanawia się co zrobić z tak pięknie rozpoczętym dniem i planuje pewnie już swój sobotni, letni, wakacyjny wieczór. Jeśli macie plany to super, jeśli nie to spójrzcie na listę słówek, może coś wybierzecie z nich i właśnie dziś zaplanujecie wyjście do kina, wyjście na miasto z przyjaciółmi czy po prostu zostaniecie w domu czytając książkę. I to wszystko po włosku. Zatem zapinamy pasy i odpalamy silnik samochodu, ba, ciężarówki z dużą ilością słówek i zwrotów.

Najlepszym pomysłem na sobotni wieczór jest po prostu impreza (la festa). Może to być wieczór kawalerski (l’addio al celibato), wieczór panieński (l’addio al nubilato), możecie też wybrać się na jakąś rocznicę (l‘anniversario) czy na urodziny do kumpla (il compleanno). W Polsce w soboty tradycyjnie odbywają się śluby (il matrimonio), a także najczęściej przyjęcia imieninowe (l’onomastico). No chyba, że jesteście romantykami, więc możecie zjeść kolację (la cena) we dwoje. Czy to będzie bal (il ballo) czy zwykłe przyjęcie (il ricevimento), najważniejsze żeby bawić się dobrze (divertirsi un sacco), a wręcz nawet bawić się jak szalony (divertirsi da matti).

Jak już jesteśmy przy sobotnio wieczornej zabawie to można wyjść na miasto potańczyć (ballare), zagrać w bilard (giocare a biliardo), pograć w kręgle (giocare a bowling). Jeśli lubicie wyższą kulturę to na pewno można iść do teatru (andare a teatro), iść do kina (andare al cinema), na jakiś fajowski koncert (andare al concerto). Po kinie można śmignąć na dyskotekę (andare in discoteca) czy na „colę” 😉 do pubu (andare al pub). Mogę jedynie wtedy życzyć Wam dobrej zabawy (Buon divertimento!).

Powiedzmy, że jednak zdecydowaliście się na sobotni wieczór w kinie. Co wybierzecie? Jaki film? Macie do wyboru z takich gatunków jak kreskówki (i cartoni animati), komedia (la commedia), serial – to bardziej w TV – (la serie televisiva), film katastroficzny – ale na sobotę to może lepiej nie – (il film catastrofico), film przygodowy (il film d’avventura). Jeśli lubicie się bać to polecam Wam horror (il film dell’orrore). „Z dziennika pokładowego B612”, tak najczęściej mówią na statku kosmicznym w filmach science fiction (il film di fantascienza). Zostały nam jeszcze filmy wojenne (il film di guerra), film akcji (il film giallo). “Czytała Krystyna Czubówna”, czyli filmy dokumentalne (il film documentario). Można też zobaczyć jakiś dramat (il film drammatico).

Film niech okaże się przepiękny (bellissimo), fantastyczny (fantastico), robiący wrażenie (impressionante), niech będzie interesujący (interessante), zabawny (divertente), cudowny (meraviglioso), poruszający (sconvolgente), wspaniały (stupendo). Nie życzę Wam filmu nieciekawego, złego (brutto), nie daj Boże nudnego (noioso), a nawet śmiertelnie nudnego (noioso da morire), okropnego (orribile), strasznego (orrendo), budzącego strach (spaventoso), przerażającego (tremendo).

Wiem, wiem. Nie wszyscy są kinomaniakami. Niektórzy po prostu wolą siedzieć w ogrodzie, na tarasie czy po prostu na fotelu i czytać książkę (leggere un libro). Pochwalcie się jakie rodzaje książek przypadły Wam do gustu? Czy jest to powieść (il romanzo), nowela (la novella), a może zbiór poezji (la raccolta di poesie). Tu pozwolę sobie na małą dygresję. Bardzo lubię jednego współczesnego poetę młodego pokolenia, fenomen telewizyjny, scenograf i reżyser, czyli Francesco Sole. Posłuchajcie jak sam recytuje swoje wiersze, ale uprzedzam, leci szybciej jak karabin maszynowy. Na swoim fan page’u na FB wstawia zdjęcia z cytatami ze swoich wierszy. O tym kim jest i jak na prawdę się nazywa, przeczytacie TUTAJ (artykuł w języku włoskim).

Wracając do rodzajów książek, może ktoś z Was lubi po prostu zwykłe opowiadania (il racconto), dramat (il dramma), dziewczyny pewnie lubią romanse (il romanzo rosa). Osobiście lubię biografie (la biografia), a także komiksy – te z Kaczorem Donaldem najbardziej – (il fumetto). Jako że są wakacje i okres urlopowy to może czytacie jakiś przewodnik (la guida), np. przewodnik po Rzymie. A jak już książki to jaki okres literacki (il periodo letterario) najbardziej lubicie? Pamiętajcie jednak, że najważniejsza w książce jest jej zawartość (il contenuto).

Jakkolwiek czy sobotę spędzicie na jakimś festiwalu (il festival), koncercie (il concerto), wystawie (la mostra) czy na spektaklu (lo spettacolo), najważniejsze by spędzić ją bezpiecznie i spotkać się z przyjaciółmi (incontrarsi con gli amici), których wcześniej zaprosicie (invitare gli amici).

Historia ludzkości po włosku #1

Uczący się języka obcego, najczęściej, jeśli nie zawsze, skupiają się na słownictwie typu pogoda, przywitanie, czas wolny i wszystko to, co podają książki do nauki języka. Jest to oczywiście zrozumiałe. Jednak mało kto sięga po słownictwo specjalistyczne jakiejś danej dziedziny, co także jest zrozumiałe. Najczęściej jest ono potrzebne tłumaczom bądź osobom, które zajmują się daną profesją. Ale dlaczego by nie potraktować słownictwa nie tyle utylitarnie, ile na zasadzie ciekawostki. Tak naprawdę nigdy nie wiemy, kiedy może się nam ono przydać, a najczęściej przydaje się w najmniej dla nas spodziewanym momencie.


https://www.tes.com/lessons/BHbKeyaAV-RtYg/la-preistoria

Jak wiecie (a jak nie wiecie, to się właśnie dowiadujecie – zapraszam na wpis O MNIE), że jestem absolwentem historii, o czym pisałem już kilka razy. Zatem historia i wszystko, co z nią związane jest bliskie mojemu sercu. Tylko jak się ma to do nauki języka włoskiego? Już tłumaczę. Ogólnie rzecz biorąc, kiedy uczymy się języka obcego to najlepiej rozwijać go na materiałach, które ogólnie nas interesują. Dlatego dobrze byłoby, gdyby (‘dobrze byłoby, gdyby’ – a po włosku jedno słowo ‘magari’) np. zainteresowani medycyną, żeby czytali pewne publikacje medyczne po włosku. Będę dalej trzymać się dalej języka włoskiego, choć to porada bardzo uniwersalna. Pasjonaci historii niech czytają książki historyczne i o historii po włosku, i tak dalej. To bardzo ułatwia naukę języka, bo łączymy przyjemne z pożytecznym. Wierzcie mi, że to działa.

Do rzeczy…

Zainteresowani Włochami czy językiem włoskim, prędzej czy później otrą się o historię antycznego Rzymu. Nie ma mowy, by to pominąć. Jednak zanim antyczny Rzym powstał, to musiała powstać ludzkość. I właśnie dziś proponuję Wam wycieczkę po słownictwie związanym z prehistorią. Potraktujcie to, proszę, jako ciekawostkę. Jeśli zapamiętacie to super. Może kiedyś będziecie oglądać jakiś film z przyjaciółmi i padną takie słowa, frazy czy jakaś scena. Zabłyśniecie wtedy, że wiecie, o co chodzi.

W prehistorii rozróżniamy trzy fazy (le tre fasi della preistoria):

  • paleolit (il paleolitico)
  • mezolit (il mesolitico)
  • neolit (il neolitico)

W powyższych fazach mamy do czynienia z różnymi typami człowieka, który zaczął powoli ewoluować. I tak:

  • paleolit:
    ominide – hominidy
    australopiteco – australopitek
    – homo habilis (uomo abile – człowiek zręczny)
    – homo erectus (uomo eretto – człowiek wyprostowany)
    – homo sapiens (uomo sapiente – człowiek rozumny)
    – homo sapiens sapiens (uomo sapiente – człowiek rozumny współczesny / uomo di neanderthal – neandertalczyk)
  • mezolit:
    – homo sapiens sapiens (uomo sapiente – człowiek rozumny współczesny)
  • neolit:
    – homo sapiens sapiens (uomo sapiente – człowiek rozumny współczesny)

Poszczególne typy człowieka charakteryzowały się na drodze ewolucji zupełnie czymś innym. Oto różnice:

ominie/australopiteco

  • praprzodek człowieka (primo antenato dell’uomo)
  • wysoki na ok. 1 metr (alto un metro circa)
  • chodził w pozycji wyprostowanej (camminava in posizione eretta)
  • miał ograniczoną pojemność mózgu (aveva un cervello limitato)

uomo abile

  • miał więcej niż 1 metr wzrostu (alto più di un metro)
  • chodził tylko na dwóch nogach (camminava solo su due gambe)
  • potrafił używać różnych narzędzi (sapeva usare diversi strumenti)

uomo eretto

  • jego wysokość znacznie wzrosła (aumenta l’altezza)
  • chodził z wyprostowanymi plecami (camminava con la schiena dritta)
  • odkrył ogień (scopre il fuoco)

uomo sapiente

  • człowiek neandertalski – podgatunek człowieka rozumnego (uomo di neanderthal)
  • potrafił mówić (sapeva parlare)
  • używał przedmiotów, dzięki którym mógł się schronić i bronić (usava gli oggetti attorno per coprirsi e difendersi)

uomo sapiente sapiente

  • był wysoki, co najmniej na półtora metra (era alto almeno un metro e mezzo)
  • był obecny na wszystkich kontynentach (era presente in tutti i continenti)
  • polował i budował solidne chaty/”domy” (cacciava e costruiva solide capanne)
  • mieszkał z innymi z obozowiskach (viveva insieme agli altri in accampamenti)
  • miał mózg i wygląd fizyczny podobny/zbliżony do naszego (aveva un cervello e un aspetto fisico simile al nostro)

Może Wam się wydać, że słówka/frazy są niepotrzebne, ale zauważcie, że znacie w większości te słowa, np. altezza, sapeva (imperfetto) , usare. Potraktujcie jednak powyższy wpis, jako lingwistyczną ciekawostkę w połączeniu z historią.

Dajcie znać czy taka forma ciekawostek przypadła Wam do gustu. W zanadrzu mam jeszcze caaaaałą historię ludzkości w połączeniu z językiem włoskim.

Gramatyka i słownictwo, przyjaciele na wieki.

Poniższy wpis jest zainspirowany moimi ostatnimi obserwacjami, rozmowami i czytanie przeróżnych postów na fejsbókowych grupach dotyczących języka włoskiego. Mowa o nauce gramatyki i słownictwa jednocześnie.

Wyobraź sobie sytuację, w której jesteś bardzo głodny i masz ochotę na coś bardzo niezdrowego, powiedzmy na zupkę chińską z Radomia w proszku. Aby jednak zrealizować swój cel i ją zjeść, musisz zamówić dwa samochody. Jeden będzie wiózł zupkę w proszku, a drugi wrzątek, aby zalać ten chemiczny proszek. Jednak oba samochody wystartowały o różnych porach. W konsekwencji, na metę, na której czekasz, jako pierwszy dojechał samochód (powiedzmy) z wrzątkiem. Niestety nie najesz się od razu. Na samą zupkę musisz czekać długie godziny. Oczywiście doczekasz się w końcu i zjesz ten dziwny wynalazek, ale…

No właśnie, ale co? Jakie ma to znaczenie w nauce języka obcego, a przede wszystkim w nauce gramatyki i słownictwa? Dlaczego ma znaczenie, aby te samochody z wodą i zupką wystartowały o jednej porze?

Samochód-wrzątek to gramatyka, samochód-zupka to słownictwo. Aby dobrze nauczyć się języka, a nie tylko dogadywać, należy uczyć się jednocześnie gramatyki i słownictwa. Nie ma nauki języka bez nauki słownictwa, ale słownictwo jest w jakiś sposób usystematyzowane. Usystematyzowane gramatyką. Powtarzałem, powtarzam i powtarzać będę, że nauka gramatyki jest tak samo ważna, jak nauka słownictwa. Dlatego też te samochody muszą wystartować jednocześnie. Co z tego, że będę znać 1000 słówek, ale będę mówić „Kuba chcieć pić, Kuba mówić źle po włoski, Kuba nie mieć motywacja, Kuba czytać książka, ale nie rozumieć czas przeszły” itd.

Znam z autopsji i z różnych opinii, że nie chce się uczyć gramatyki, wkuwać regułki i zakuwać te nudne pronomi czy inne congiuntivo. Słyszę także, że Włosi przecież nie znają gramatyki, więc, po co my się mamy męczyć. Nie, nie i jeszcze raz nie. To jest błędne myślenie. Włosi znają tak samo swoją gramatykę, jak Polacy gramatykę polską. My, Polacy używamy gramatyki codziennie, używamy trybu przypuszczającego, używamy zaimków dzierżawczych, mówimy w trybie rozkazującym, nie wspominając już o odmianie rzeczowników i czasowników. Podobnie Włosi. Nie rozkminiają czy używają pronomi, condizionale, trapassato prossimo czy congiuntivo. Błędnym założeniem jest też, że Włosi nie znają congiuntivo i używają go źle. Owszem, czasami zdarza się, że używają go źle. Nawet były premier Włoch, Matteo Renzi wygłaszając jakieś przemówienie, publicznie poprawił się, bo źle użył trybu.

Matteo Renzi i jego pomyłka

Aby jednak poznać dobrze język obcy, musimy znać gramatykę języka, bo nie ruszymy dalej. Kolejny argument, który słyszę, że aby nauczyć się języka obcego trzeba mówić, słuchać, czytać. Przepraszam bardzo. Czy książki nie są napisane gramatycznie? Czy nie zawierają tej całej treści gramatycznej? Czy nie znajdziemy tam odmiany czasowników? Co mi po czytaniu książki, jeśli nic z niej nie zrozumiem. Tryb przypuszczający okaże się zwykłym trybem oznajmującym. To przecież zmienia sens całej wypowiedzi. Dlatego należy uczyć się gramatyki równolegle ze słownictwem. Najlepiej ćwiczyć słownictwo na gramatyce, a gramatykę na słownictwie.

Wracając do samochodów, jeśli oba wystartują jednocześnie, szybciej dostaniesz zupkę i nie będziesz musiał czekać na nią, nie wiadomo ile. Oznacza to, że ucząc się słownictwa i gramatyki jednocześnie od początku, szybciej osiągniemy językowe cele.

O nauce gramatyki i słownictwa pisałem także tutaj:
Jak NIE uczyć się języka włoskiego (i w zasadzie każdego innego języka obcego)

Jak nie być Kalim, czyli po co jest nam gramatyka?

Qualche i alcuni – co? jak? gdzie? kiedy?

Porządkując ostatnio notatki po całym roku szkolnym i po przygotowaniach do matury, natknąłem się na kilkanaście małych karteczek, na których są wypisane krótkie acz treściwe rzeczy. Nie wiem czy to miały być ściągi czy ich tworzeniu przyświecał inny cel, w każdym razie postanowiłem od czasu do czasu podzielić się z wami tymi krótkimi informacjami. Są to w głównej mierze gramatyczne rzeczy.

Na pierwszy ogień idą przymiotniki nieokreślone qualche i alcuni.

qualchejakiś, pewien, parę, kilka
alcunikilku, kilka, niektórzy

Aby użyć ich poprawnie trzeba pamiętać o dwóch podstawowych sprawach.

Pierwsza sprawa, po qualche używa się zawsze rzeczowników w liczbie pojedynczej i generalnie nic się nie zmienia.

Np.:
Hai visto qualche film recentemente? > Czy widziałeś ostatnio jakiś film?
Cerco lavoro per qualche settimana. > Szukam pracy na parę tygodni.
Fra qualche ora sarà tutto finito. > Za kilka godzin będzie wszystko skończone.


Sprawa (druga) komplikuje się odrobinę przy alcuni. Po alcuni używa się rzeczowników tylko w liczbie mnogiej oraz rozróżnia się rodzaje, męski i żeński. Musimy wtedy uzgodnić końcówkę Aluni z rzeczownikiem.

Np.:
Non c’è alcuna fretta. > Nie ma żadnego pośpiechu.
L’ho visto alcuni anni fa. > Widziałem go kilka lat temu.

Odmiana: alcuno, alcuna, alcuni, alcune


Podsumowując…

vediamo  alcuni esemp> qualche esempio

alcuni giorni > qualche giorno
alcune ore > qualche ora
alcuni esempi  > qualche esempio

Ho passato la serata con alcuni miei amici. > Ho passatо la serata con qualche mio amico. > Spędziłem wieczór z kilkoma (jakimiś, paroma) moimi przyjaciółmi.

Mam nadzieję, że od teraz różnica między qualche a alcuni będzie dla Was zrozumiała.

cdn.

 

„Włoski w tłumaczeniach 3” – metoda nauki słówek (i nie tylko) inna niż wszystkie

Na polskim rynku całkiem niedawno ukazała się 3. część książki „Włoski w tłumaczeniach” na poziomie B1/B2 wydawnictwa Preston Publishing.  Jest to praktyczny kurs, który łączy w sobie ćwiczenie umiejętności mówienia z zagadnieniami gramatycznymi. Zasiadając do 3. części książki, musimy być już na poziomie średnio zaawansowanym w znajomości języka włoskiego, ponieważ znajdziemy tam takie zagadnienia, jak: czas trapassato prossimo, futuro anteriore, passato remoto, pronomi relativi, wszystkie 4 tryby congiuntivo, a także particelle ci i ne oraz stronę bierną. Jak łatwo zauważyć, bez solidnych podstaw nie ruszymy dalej z tą książką.

Na czym polega metoda i jak korzystać z książki? Sprawa jest dość łatwa. Każdy rozdział (a jest ich łącznie 36) składa się z ćwiczeń, w których trzeba przetłumaczyć całe zdania, a nie pojedyncze słowa czy jak to najczęściej bywa, uzupełnić luki w tekście. Na lewej stronie książki znajdziemy zdania po polsku, a na prawej części książki, zdania w języku włoskim, które są tłumaczeniem zdań polskich. Ćwiczenie polega na przetłumaczeniu zdań z języka polskiego na język włoski. Jest to dobra metoda nauki słówek, ponieważ uczymy się ich poprzez kontekst, konkretne zastosowanie, a jak już nie raz pisałem, jest to ważne, by uczyć się słówek w ich naturalnym środowisku, czyli właśnie poprzez kontekst.

Do książki dołączona jest płyta, dzięki czemu tekst pisany możemy usłyszeć, a co za tym idzie, możemy nauczyć się poprawnej wymowy słów, co jest bardzo ważne w komunikacji z rodowitym Włochem. Jak wiemy, język włoski ma milion dialektów. Niemniej jednak autor książki dobrał lektorów bardzo umiejętnie. I tak część pierwszą książki czyta Stefano z Toskanii, drugą – Giuseppe z Sycylii a w trzeciej części (czyli w omawianej) słyszymy Silvia z Lacjum.

Oprócz części do tłumaczenia znajdziemy także część gramatyczną, a bardziej wskazówki gramatyczne do ćwiczeń. Jeśli ktoś szuka dużej dawki teorii, to niestety musi sięgnąć po inne wydanie typowo gramatyczne. „Włoski w tłumaczeniach 3” to nie jest książka do gramatyki. To raczej gramatyka w praktyce. Takie jest założenie książki. Niemniej jednak te wskazówki gramatyczne, które znajdziecie w książce, są bardzo przydatne nie tylko do rozwiązywania ćwiczeń w książce, ale do zastosowania w życiu codziennym, kiedy używamy języka włoskiego.

Książka „Włoski w tłumaczeniach 3” jest przeznaczona dla każdego, kto interesuje się językiem włoskim, uczy się go w szkole publicznej bądź na kursach. Jest też świetnym uzupełnieniem materiału i odskocznią od nudnych ćwiczeń dla samouków. Dla uczniów przygotowujących się do egzaminów, np. maturalnego, jest to świetna alternatywa powtórek.

Pracując z tą książką, należy jednak pamiętać o jednej podstawowej zasadzie przy nauce języka obcego. Tłumaczenie zdań jest tylko propozycją, nie należy uczyć się ich na pamięć i przyjmować, że jest to jedyne słuszne tłumaczenie i że danego zdania nie można powiedzieć inaczej, niż jest to zapisane w książce. Zapewniam Was, że można inaczej przetłumaczyć. Pisze o tym nawet sam autor książki, że chodzi o przyswojenie najważniejszych konstrukcji językowych, opanowanie przydatnych wyrażeń i poznanie melodii języka włoskiego. A przecież wiemy, jak pięknie brzmi język włoski.

Polecam tę książkę wszystkim miłośnikom języka Dantego. A jakie Wy macie doświadczenia z książkami z tej serii z wcześniejszymi poziomami?