Podsumowanie „włoskiego” roku 2017…KONKURS –> kalendarz 2018!

Do końca roku 2017 pozostało paręnaście godzin. To dobry czas na podsumowanie mijających 365 dni. Powiem Wam szczerze, że ten rok przeleciał mi jak woda przez palce, zauważalnie, ale bardzo szybko. Może, dlatego, że był to rok pełen wrażeń, sympatycznych zdarzeń oraz rok, w którym poznałem kilku ciekawych ludzi. Jednak po kolei.

Mój ostatni rok to rok „włoski”. Dlaczego? Zaczął się już 21 grudnia 2016, kiedy to miał miejsce koncert Marco Mengoniego w Polsce. Czekałem na niego od dnia ogłoszenia europejskiej trasy koncertowej w marcu. Co tu dużo mówić, koncert wspaniały. Poza tym to takie spełnienie marzeń, by zobaczyć Marco na żywo i to jeszcze w Polsce. Wiem, że kilku czytelników bloga było na tym koncercie. Dajcie znać w komentarzu, jakie macie wspomnienia i jakie emocje Wami targały.

Rok 2017 zaczął się dość intensywnie pod względem nauki. Za niecałe pół roku miałem przystąpić do egzaminu maturalnego z języka włoskiego. To dla mnie było ogromne wyzwanie, szczególnie że niespecjalnie szło mi mówienie. Niemniej jednak za sprawą Dobrego Włoskiego Ducha, udało mi się opanować siebie na tyle, że egzamin ustny mimo ogromnego stresu, zdałem i jak na samouka (w sensie nie realizowałem materiału ze szkoły ponadgimnazjalnej), zdałem egzamin całkiem przyzwoicie. Egzaminy pisemne poszły o wiele lepiej, niż mogłem sobie wymarzyć. W sumie egzamin ustny poszedł na 63%, podstawa na 78%, a rozszerzenie na 68%. Zrobiłem to! Spełniłem swoje marzenia o egzaminie maturalnym z języka włoskiego. Tak, tak. Marzenia, niektórzy marzą o maturze…hi hi.

la scimmia” wykonana na szydełku przez JABUKO

Nie mogę nie wspomnień o Studniówce 2017 połączonej z oglądaniem finału Sanremo 2017, gdzie triumfował Francesco Gabbani i jego „la scimmia nuda balla”. Francesco reprezentował Włochy w Konkursie Piosenki Eurowizji w Kijowie, gdzie zajął 6. miejsce. Ciekawostką (dla mnie) jest fakt, że Francesco jest ode mnie młodszy o 4 dni.

Po zdanym egzaminie czekała mnie już tylko jedna przygoda. Pierwsza, wymarzona, wyśniona podróż do Włoch. Pierwszy raz w życiu. Dla mnie było to ogromne przeżycie i przeogromne emocje z tym związane. Nie zapomina się swojego pierwszego razu i z pewnością nie zapomnę go nigdy. Pierwsze włoskie promienie słońca i nawet duchota nie przeszkadzała mi w tym, by dzielnie zwiedzać Rzym, Watykan, Florencję, Bolonię, Rimini i San Marino. Każde miejsce we Włoszech bacznie obserwowałem, chłonąłem całym sobą. O emocjach związanych z wycieczką prawie na gorąco pisałem tutaj: 1) włoskie wakacje #Roma, 2) włoskie wakacje #Firenze, 3) włoskie wakacje #Bologna i #SanMarino. Warto spełniać swoje największe marzenia. Jeśli spełnia się je za sprawą Przyjaciół i wśród Przyjaciół, to marzenia nabierając realnych kształtów, są o wiele mocniej przeżywane.

Na początku tego roku ruszyła także grupa na FB italomaniacy.pl, której mam przyjemność być administratorem wespół z Olą z bloga Studia-Parla-Ama (fan page SPA). Dzięki tej grupie poznałem innych italomaniaków, ludzi zakręconych na punkcie Włoch i języka włoskiego.

Internet zbliża do siebie ludzi i daje wiele możliwości poznawania innych fajnych osób. Dzięki Internetowi i facebook’owi poznałem ciekawy blog Orientus (fan page Orientus), który nie ukrywam i mało skromnie powiem, że w jakiś sposób dzięki mnie, autor bloga, Radek, należy do grupy Blogi Językowe i Kulturowe. Dodatkowo Radek studiuje historię, więc ta znajomość nabiera innych, pozablogowych kształtów.

Nie będę ukrywać, że dwóch moich Przyjaciół zaczęło także przygodę z prowadzeniem fan page’y. Nie są one co prawda związane z Włochami czy językiem włoskim, niemniej jednak miło mi, że zaraziłem ich w jakiś sposób prowadzeniem takiej internetowej działalności. Jeśli macie ochotę, to zajrzyjcie na fan page, który prowadzi Przemek „116 drzew dla Sosnowca” oraz TomkaBiblioteka Szkolna Zespołu Szkół nr 4 w Skierniewicach”. Może akurat znajdziecie coś dla siebie.

Kolejnym blogiem, ale tym razem muzycznym, chcę Was zachęcić do zgłębiania swoich muzycznych zainteresowań. Krzysztof, który jest autorem bloga Umuzykalniony (fan page Umuzykalniony), zabierze Was w świat nowości muzycznych. Znajdziecie tu play listy, nowości i rankingi.

Mój „włoski” rok trwa za sprawą przewspaniałych konwersacji na przeróżny temat, od błahych spraw typu, co robiłem wczoraj po porządne rozkminki „filozoficzne” na temat istnienia człowieka i jego sensu.

Ten rok to był naprawdę dobry rok. Jaki będzie ten nadchodzący 2018 rok? Okaże się już 31 grudnia, czyli za 365 dni. Jakie plany? Jest ich kilka, już teraz wiem, że z niektórych będę musiał zrezygnować, ale w ich miejsce rodzą się nowe. Jednym z nich jest…zresztą spójrzcie na foto…

Moje nowe „włoskie” nabytki książkowe w 2017 roku:

Moje TOP 10 włoskich przebojów 2017 (kolejność przypadkowa)

  1. Giussy Ferreri – Partiti Adesso (kliknij aby posłuchać)
  2. Francesco Gabbani – Tra Le Granite E Le Granate (kliknij aby posłuchać)
  3. Thegiornalisti – Riccione (kliknij aby posłuchać)
  4. Fabri Fibra ft. Thegiornalisti – Pamplona (kliknij aby posłuchać)
  5. Benji & Fede ft. Annalisa – Tutto Per Una Raggione (kliknij aby posłuchać)
  6. Francesco Renga – Nuova Luce (kliknij aby posłuchać)
  7. Tiziano Ferro – Lento/Veloce (kliknij aby posłuchać)
  8. Fabio Rovazzi ft. Gianni Morandi – Volare (kliknij aby posłuchać)
  9. J-AX & Fedez – Senza Pagare (kliknij aby posłuchać)
  10. Tiromancino – Dove Tutto é A Metà (kliknij aby posłuchać)

Ulubione radio

Rok 2017 upłynął pod znakiem radia włoskiego, które słucham gdzie się da i kiedy się da. To Radio Cuore. Tylko włoska muzyka. Polecam z całego mojego…cuore 😉
strona www
strona www – radio on line
fan page 
aplikacja do pobrania na smartfon (Android)


Wkraczamy w nowy 2018 rok, pełni nadziei na lepszą przyszłość, bez kataklizmów i kryzysów politycznych we Włoszech, w Polsce i na świecie.

Na nowy rok mam dla Was małą niespodziankę. Kalendarz 2018. Jest gotowy do druku w formacie A4. Kalendarz jest w wersji polsko-włoskiej. Nazwy miesięcy i dni tygodnia są po polsku i po włosku. Każdy miesiąc to nowe zdjęcie rzymskich zabytków. Różnica między kalendarzem zeszłorocznym a tegorocznym jest taka, że zdjęcia w nim zawarte są mojego autorstwa. To Rzym moim okiem.

KONKURS!!!

Jeśli ktoś z Was chciałby dostać kalendarz w wersji drukowanej, wystarczy w komentarzu dokończyć zdanie „Chciałbym/chciałabym mieć ten kalendarz, ponieważ…”. Spośród nadesłanych komentarzy wybiorę 3 moim zdaniem najciekawsze i zwycięzców obdaruję kalendarzem w wersji drukowanej.


Regulamin konkursu:

  1. Będzie mi miło, jeśli polubisz fan page italia-nel-cuore na Facebooku (nie jest to warunek wzięcia udziału w konkursie),
  2. Zadaniem konkursowym jest dokończyć zdanie „Chciałbym/chciałabym mieć ten kalendarz,ponieważ…” i napisać je w komentarzu na blogu bądź na fan page’u na facebook’u,
  3. Organizatorem konkursu i fundatorem nagrody jest autor niniejszego bloga,
  4. Konkurs trwa od dzisiaj (29 grudnia 2017 r.) do piątku 5 stycznia 2018 r. do godziny 23:59,
  5. Nagroda zostanie przyznana przez organizatora konkursu,
  6. Nagrodą w konkursie jest „kalendarz 2018 – calendario 2018” wersja papierowa,
  7. Wynik konkursu zostanie opublikowany 6 stycznia 2018 r. pod regulaminem konkursu,
  8. Autorzy zwycięskich komentarzy zostaną poproszeni o podanie adresu, na który będzie przesłana nagroda,
  9. Nagroda zostanie wysłana po 8 stycznia 2018 r. na adres wskazany przez zwycięzcę,
  10. Poprzez wzięcie udziału w konkursie, uczestnik wyraża zgodę na przetwarzanie jego danych osobowych na potrzeby konkursu.

 

Nagrody otrzymują:

Małgosia M

Corr

Joanna Ćwierz

Reklamy

80 blogów dookoła świata edycja świąteczna

W tym miesiącu jak wiecie (albo nie wiecie, to Wam powiem hihi) są Święta Bożego Narodzenia. Blogerzy zrzeszeni w grupie Blogów Językowych i Kulturowych mają dla Was specjalne życzenia w kilku językach obcych oraz kilka ciekawostek z danego kraju związanych ze świętami.

BUON NATALE A VOI

 

Jakie kolędy śpiewa się we Włoszech? #BlogowaniePodJemiołą

W tym roku już po raz trzeci grupa blogerów językowych i kulturowych ma dwa Was specjalny kalendarz adwentowy.

Codziennie przez 24 dni każdy z nas blogerów pisze o swoim kraju, którym się zajmuje, w kontekście świąt Bożego Narodzenia. Dziś wypada moje okienko w kalendarzu. Zapraszam Was do śpiewania…

Święta Bożego Narodzenia to nie tylko jedzenie smakołyków do rozerwania brzuszka. Te wszystkie sałatki, ryby, pierogi i inne makowce. Ah, chyba już zgłodniałem. Kiedy jednak już tak przy stole siedzimy i jemy, możemy przy okazji posłuchać świątecznych piosenek czy kolęd.

We Włoszech nie śpiewa się kolęd przy stole jak w Polsce. Najczęściej kolędy czy przede wszystkim piosenki świąteczne możemy usłyszeć w sklepach, na jarmarkach świątecznych czy przy straganach.

Jedną z najbardziej znanych włoskich kolęd jest kolęda skomponowana w 1754 roku „Tu scendi dalle stelle”. Autorem melodii był święty Alfons Liguori założyciel zgromadzenia redemptorystów.

Początkowo używano dialektu neapolitańskiego, tytuł w oryginale brzmiał „Quanno nascette Ninno”, ale papież Pius IX polecił przełożyć tekst na literacki język włoski („Tu scendi dalle stelle”).

Quanno nascette Ninno – tekst pdf
Tu scendi dalle stelle – tekst pdf

 

Zapewne wszyscy znają kolędę “Cicha Noc”, którą śpiewa się na całym świecie. Nie inaczej jest także we Włoszech gdzie nosi tytuł „Astro del Ciel”.

Astro del Ciel – tekst pdf

Lubicie białe święta? Jeśli tak to z pewnością znacie piosenkę, która w oryginale brzmi „White Christmas”. W wersji włoskiej („Bianco Natale”) możemy usłyszeć Irene Grandi.

Bianco Natale – tekst pdf

 

Zapaleni italofile znają zapewne jeszcze piosenkę „A Natale puoi”. Dziś poznacie ją wszyscy. W tej wersji śpiewa ją Roberta Bonanno.

A Natale puoi – tekst pdf

 

Podczas Mszy Pasterskiej w Watykanie w Bazylice św. Piotra usłyszymy przepiękną pieśń-hymn katolicki skomponowaną specjalnie na okres świąt Bożego Narodzenia. Jej autor pozostaje nieznany, znamy jedynie imię i nazwisko kopisty utworu, który zapisał tekst i melodię popularnej pieśni irlandzkiej – sir John Francis Wade. Pieśń ta nosi tytuł „Adeste Fideles” i śpiewana jest po łacinie.

Adeste fideles – tekst pdf

 

KONKURS

Nie ma blogowania pod jemiołą bez prezentów! W tym roku mamy dla Was:

  • 3 książki od wydawnictwa Lingea wraz z dodatkowym rabatem 25% na całą ofertę,
  • 3 książki od wydawnictwa Preston Publishing,
  • 3 roczne dostępy do kursów na platformie Lerni,
  • 3 roczne dostępy do kursów na platformie Multikurs

Wystarczy odpowiedzieć na jedno krótkie pytanie, by móc zawalczyć o te super nagrody. Więcej szczegółów znajdziesz TUTAJ.

Zapraszam także na wczorajszy wpis Aleksandry na blogu Studia-Ama-ParlaŚwiąteczne włoskie przysmaki” oraz na wpis jutrzejszy Uli z bloga Français mon amour „Zimowe samopoczucie„.

 

PATRONI AKCJI

#matura2018 (9) najładniejszy albo najbrzydszy, a może po prostu lepszy? Stopniowanie przymiotników włoskich.

Zapraszam na kolejny wpis dotyczący zagadnień związanych z maturą 2018 z języka włoskiego. Wpis powstał głównie z myślą dla członków fejsbókowej grupy –> MATURA – język włoski, do której serdecznie zapraszam.

Zajrzyj także do grupy italomaniacy.plgdzie znajdziesz dość pokaźną ilość italomaniaków (jak sama nazwa wskazuje 😉 ). Zachęcam także do polubienia fan page’a na facebook’u italia-nel-cuore.

Poniższy wpis dotyczący stopniowania przymiotników w języku włoskim, znajdziecie na końcu notki pod postacią pliku pdf. Zawsze będzie on w plikach, tak aby można było sobie go ściągnąć i wydrukować. Pomyślałem, że tak będzie wygodniej dla wszystkich, którzy chcą sobie kompletować tego typu wpisy 🙂

Przymiotnik

(stopniowanie)

stopniowanie przymiotnika

  • stopniowanie przymiotników umożliwia porównywanie natężenia tej samej cechy
  • przymiotniki tworzą 3 formy: stopień równy: ładny, stopień wyższy: ładniejszy i stopień najwyższy: najładniejszy
  • wyróżnia się trzy typy stopniowania: regularne, nieregularne i opisowe

stopniowanie przymiotników w języku włoskim

stopniowania przymiotników dokonuje się w dwojaki sposób:

  1. przez porównywanie = stopniowanie względne
    Mio marito è il più buono (il migliore) di tutti.  – Mój mąż jest najlepszy ze wszystkich.
  2. bez porównywania = stopniowanie bezwzględne
    Mio marito è buonissimo (lub: molto buono). – Mój mąż jest bardzo dobry.

stopniowanie względne – relativo: più, il più
stopień równy – grado positivo

typowe dla tego stopnia są wyrażenia: così…come – tak…jak, tanto…quanto – tak…jak

Andrea è così buono come Maria. – Andrzej jest równie dobry jak Maria.
Andrea è tanto buono quanto bravo. – Andrzej jest równie dobry jak zdolny.
Maria è tanto simpatica quanto intelligente. – Maria jest tak samo sympatyczna jak inteligentna.
Maria è così simpatica come Diana. – Maria jest tak sympatyczna jak Diana.

stopień wyższy – grado comparativo
stopień wyższy = stopień równy + più

buono, più buono – dobry, lepszy (dosł. bardziej dobry)

Stopień wyższy tworzy się za pomocą:

– przyimka: di, jeżeli porównanie dotyczy rzeczo­wnika:
Andrea è più buono di Maria. – Andrzej jest lepszy (bardziej dob­ry) od Marii.

– spójnika: che, jeżeli porównanie dotyczy przymio­tników i czasowników
Andrea è più buono che bravo. – Andrzej jest lepszy (bardziej dobry) niż zdolny.
Andrea preferisce studiare che lavorare. – Andrzej woli uczyć się niż pracować.

stopień najwyższy – grado superlativo
stopień najwyższy = stopień równy + il più

buono, più buono, il più buono – dobry, lepszy (dosł.: bardziej dobry), najlepszy (dosł. najbardziej dobry)

Andrea è il più buono di tutti. – Andrzej jest najlepszy (najbardziej dobry) ze wszystkich.

  • typowe dla tego stopnia są wyrażenia

il più…di – najbardziej…z, il più…fra – najbardziej…pomiędzy, il più…che – najbardziej..z
il meno…di – najmniej..z, il meno…fra – najmniej…miedzy, il meno…che – najmniej..z

  • stopień najwyższy można tworzyć także

– powtarzając przymiotnik
Ha gli occhi azzurri azzurri. – Ma intensywnie niebieskie oczy.

– poprzez poprzedzenie przymiotnika przedrostkiem: arci, ultra, stra, sopra, sovra, super, extra, iper
straricco – przebogaty; stragrande – przeogromny; supersonico – ponaddźwiękowy; ipersensibile – nadwrażliwy

kliknij w tabelę aby powiększyć

* niektóre przymiotniki zachowały w stopniu najwyższym bezwzględnym końcówki łacińskie

errimo: misero – nędzny, miserrimo – bardzo nędzny; celebre – sławny, celeberrimo – bardzo sławny; – entissimo: benefico – dobroczynny, beneficentissimo – niezwykle dobroczynny, magnifico – wspaniały magnificentissimo – niezwykle wspaniały

stopniowanie może mieć również charakter negatywny:

typowe dla tego stopnia są wyrażenia: meno…di – mniej od, mniej niż, meno…che – mniej od, mniej niż

Andrea non è più buono di Maria. – Andrzej nie jest lepszy od Marii.
Andrea è meno buono di Maria. – Andrzej jest mniej dobry od Marii.
Andrea non è tanto buono quanto bravo. – Andrzej nie jest tak dobry, jak zdolny.
Andrea è meno buono che bravo. – Andrzej jest mniej dobry niż zdolny.
Andrea è il meno buono di tutti. – Andrzej jest najmniej dobry ze wszystkich.

stopniowanie bezwzględne – assoluto: dotyczy tylko stopnia najwyższego
stopień najwyższy bezwzględny przymiotników może być tworzony na dwa sposoby:

  1. porzedzając postać stopnia równego przysłówkami: molto, tan­to, assai:
    stopień najwyższy = molto / tan­to / assai + stopień równy 
  2. dodając do tematu przymiotnika przyrostek: issimo
    stopień równy + końcówka: issim

molto buono lub buonissimo – bardzo dobry, znakomity, świetny, wspaniały, niezwykły

Andrea è molto bravo. = Andrea è bravissimo.- Andrzej jest bardzo zdolny.
La pizza è molto buona (lub: buonissima). – Pizza jest bardzo dobra, wyśmienita.

Przymiotnik – stopniowanie (teoria) wersja pdf

Zanurz się w języku po uszy, po czubek głowy – o immersji językowej słów kilka.

Metod nauki języka obcego jest dokładnie tyle ile ludzi na świecie uczących się języków obcych. Dodatkowo każdy ma zapewne (a przynajmniej zna) kilka metod i je wykorzystuje, dlatego też sposobów na naukę jest więcej, niż jestem w stanie sobie to wyobrazić. Ja także mam swoje ulubione metody. Czasami je Wam podrzucam na blogu albo w różnych komentarzach na różnych grupach na Facebook’u. Jakkolwiek nie jestem niestety w stanie napisać Wam, że moja metoda jest najlepsza i jedyna słuszna. Nie, tak nie ma. Każdy musi znaleźć swoją metodę, swój ulubiony sposób na przyswojenie wiedzy. Niemniej jednak jedną z ciekawych i (według mnie) mało absorbującą metodę chcę Wam przedstawić. Panie i Panowie. Oto przed Wami immersja językowa, czyli totalne zanurzenie się w języku obcym, którego się uczymy.

nurkowanie może być fajne 😉

Immersja językowa, czyli zanurzenie się w języku, a więc otaczanie się zewsząd tylko nim. Słuchaj, oglądaj, czytaj w języku, którego się uczysz. Mam wrażenie, że w Twojej głowie w tym momencie pojawiło się pewne „ale”. Jesteś początkujący i boisz się, że nie zrozumiesz do końca, albo po prostu nie zrozumiesz pewnych treści, które będą bombardować Cię z każdej strony. Nie bój się. Immersja ma pomóc Ci przestawić się na myślenie w danym języku. Zaczniesz w końcu naturalnie przyswajać język tak jak dziecko, które jest małe, uczy się języka ojczystego. Dla niego nie jest zrozumiałe to, czym jest przydawka, okolicznik czasu, a nie daj Boże jakieś gramatyczne czy logiczne rozbiory zdań. Jednak pamiętaj, że jest to metoda, do której regularną naukę i tak musisz włączyć. Musisz poświęcić czas na naukę słówek czy gramatyki. Tej nie ominiemy. Dziecko także zaczyna się w końcu jej uczyć. Włącza w pewne ramy to, czego już się nauczył. Tak, wiem, wiem. Wiecie, że jestem piewcą nauki gramatyki. Gramatyka jest ważna, ale nie najważniejsza sama w sobie. Zawsze powtarzam jednak, że gramatyka ma sens tylko wtedy, gdy uczymy się jednocześnie słówek. O tym pisałem już TUTAJ.

Kilka sposobów na zanurzenie się w języku obcym:
1.
Czytaj książki w języku, którego się uczysz (więcej o tym, znajdziesz TUTAJ),

2. Oglądaj filmy w języku obcym (najlepiej z napisami w języku, którego się uczysz, koniecznie unikaj języka ojczystego albo nawet bez napisów),

3. Czytaj artykuły w języku, którego się uczysz – przestaw ulubioną przeglądarkę internetową na język obcy, znajdź portal dla siebie (kliknij w link) i czytaj to, co lubisz,

4. Zmień język w swoim smarftonie, na tablecie i w komputerze, niech wszystkie komunikaty i komendy będą w języku obcym,

5. Zmień język na język, którego się uczysz we wszystkich kontach swoich social media (Facebook, Instagram…),

6. Zainstaluj w smartfonie radio obcojęzyczne (kliknij w link), którego możesz słuchać dosłownie wszędzie, ale tak by nie przeszkadzać innym 😉

7. Słuchaj podcastów w języku, którego się uczysz (do języka włoskiego polecam podcasty na Spotify – italiano automatico – kliknij w link),

8. Pisz jak najwięcej w języku obcym, otwórz sobie jakiekolwiek zdjęcie w Internecie i opisuj je, albo pisz pamiętnik w języku obcym,

9. Znajdź towarzyszy do konwersacji. Internet jest pełen różnych forów i grup gdzie z pewnością znajdziesz kompana do rozmów na Skype czy zwykłego pisania używając komunikatora.

Czy immersja działa? Czy nie staje się nudna? Czy nie zapomina się języka ojczystego? Tak, działa, ale zapewne nie na wszystkich. Nie, nie jest nudna, jeśli robi się to z przyjemnością i zaangażowaniem. Nie zapomina się języka ojczystego, zapewniam Was. Na pewno jest to najmniej absorbująca metoda nauki języka. My robimy swoje, a wiedza sama wchodzi do głowy.

Czytaj to, co Cię interesuje. Ja czytam książki po włosku do historii. Wiem o czym czytam z racji wykształcenia, ale nie jest też tak, że wiem wszystko na 100%. Nowe słówka wypisuje i później tłumaczę.

Sam korzystam z tego sposobu nauki. Radio włoskie jest wszechobecne u mnie i nie wyobrażam sobie, by w drodze do pracy nie słuchać radia włoskiego. Na zdjęciach poniżej macie screeny z mojego telefonu z appkami radiowymi w językach obcych, w których słucham radia. Mimo że nie znam hiszpańskiego (jeszcze!) i francuskiego, to słucham i powiem Wam, że rozumiem co 10 słowo. Śmigam po portalach włoskich i czytam artykuły, które mnie interesują. Facebook jest ustawiony po włosku, choć powiem Wam, że na początku kompletnie się gubiłem i bałem nacisnąć cokolwiek by nie skasować zdjęcia czy samego konta na Facebook’u. To mija bardzo szybko i teraz mam Facebook tylko po włosku.

Jeśli chcecie oglądać filmy po włosku to zapraszam Was na kanał na You Tube italia-nel-cuore (kliknij w link) gdzie znajdziecie kilkadziesiąt filmów w oryginale.

                
(kliknij w zdjęcie aby powiększyć)

Sami spróbujcie, oceńcie czy ten sposób nauki Wam odpowiada. Nie bójcie się, traktujcie to, jako coś naturalnego. Coś, co pomoże Wam w dość łatwy i szybki sposób opanować język, będąc tu na miejscu, a nie tam za granicą, w kraju, którego języka się uczycie.

Dajcie znać w komentarzu czy stosowaliście ten sposób nauki? Czy przyniósł efekty?

„Włoski na obcasach”, wyd. LINGO – czy to kurs tylko dla kobiet? (KONKURS)

Mówi się, że w damskiej torebce panuje chaos, nieład, bałagan i jeszcze innych parę synonimów. W damskiej torebce można podobno znaleźć wszystko. Czy to prawda? Nie wiem. Nigdy nie grzebałem nikomu w torebce. Podobno nic nigdy nie można znaleźć, a już na pewno do kobiety dzwoni się dwa razy, pierwszy raz, aby w torebce znalazła telefon, drugi raz, aby odebrała. Głupie żarty. Niejednokrotnie sam w swoim plecaku nerwowo szukam w sklepie swojego portfela, bo gdzieś się schował na dnie pod książką obok piórnika owinięty kablem od ładowarki. A przecież kobietą nie jestem. Poza tym nasze plecaki, nasze torby to nasze królestwa i nic innym do tego.

Dlaczego piszę o kobiecych torebkach? Dlatego, że są na tyle przepastne, iż znajdzie się w nich miejsce na jeszcze jedną rzecz, a dokładniej książkę „Włoski na obcasach” wydawnictwa LINGO. Ta nowość wydawnicza na polskim rynku zdobywa coraz to szersze grono sympatyków, wśród kobiet (do których jest adresowana), ale i mężczyźni znajdą dla siebie tam wiele cennych informacji.

Czym jest kurs „Włoski na obcasach”? To przede wszystkim skarbnica słówek i sytuacji, które dotykają dnia codziennego. Książka jest podzielona na 30 rozdziałów, które nazywają się Pogaduchami i słusznie, bo to takie rozdziały-babskie pogaduchy. O czym? Oto lista wszystkich pogaduch jakie znajdziecie w książce (kliknij w link):

LINGO – lista pogaduch „Włoski na obcasach” (wersja pdf)

Każde pogaduchy składają się z: dialogu, pytań do niego, „słówka do torebki”, czyli słownictwo niezbędne do zrozumienia dialogu, „coś do większej torebki”, czyli słownictwo poszerzające poruszane zagadnienie, „gramatyka od kuchni„, czyli zarys gramatyki języka włoskiego potrzebnego do zrozumienia dialogu albo dla szybkiej powtórki, przypomnienia jej sobie, „fitness językowy„, czyli kilka prostych ćwiczeń utrwalających materiał z danego rozdziału, ciekawostki na temat Włoch, języka włoskiego, kultury czy kulinariów oraz klucz do ćwiczeń i przetłumaczone dialogi.

Tak skonstruowane „Pogaduchy” pozwolą nam w miły i przystępny sposób przyswoić wiedzę w nich zawartą. Jest to nauka dynamiczna, bez zbędnego przeładowania materiałem. Słownictwo jest łatwe, znane nam z codziennego użytku, często w rozdziale do większej torebki znajdziemy słownictwo potoczne, nieprzetłumaczalne dosłownie na język polski.

Należy pamiętać, że książka nie jest książką do gramatyki, dlatego też, jeśli ktoś oczekuje rozkminek gramatycznych, odsyłam do książki typowo gramatycznej, np. „Włoski dla początkujących” czy ‘Włoski na poziomie” wydawnictwa LINGO. Obie będą recenzowane w późniejszym czasie 🙂

Zagadnienia gramatyczne przedstawiają się następująco: 
– essere/avere; andare/venire; essere/esserci; volerci/metterci – różnice
– tryb rozkazujący + zaimki
rodzajniki, przyimki
– futuro semplice
– gerundio
– passato prossimo – tworzenie, zastosowanie, tabela odmian
przymiotniki – stopniowanie, odmiana
– imperfetto – tworzenie, zastosowanie
pronomi diretti i indiretti – zarys
– congiuntivo presente i imperfetto – zasady tworzenia, zastosowanie, słówka, które wprowadzają ten tryb
– questo/quello
condizionale semplice/composto
zaimki – wszelakie – odmiany, rodzaje
– forma bezosobowa
– partykuła CI i NE
lista sufiksów/prefiksów dla zgrubienia, zdrobnienia i zabarwienia negatywnego
– skrótowce
verbi pronominali – lista kilku czasowników i ich odmiana.

Do książki dołączona jest płyta CD z nagraniami wszystkich dialogów. Dialogi są czytane przez rodowite Włoszki, tak, więc wymowa jest poprawna. Dla osób, które znają język włoski dobrze bądź dość dobrze, nagrania te mogą okazać się za wolne, zbyt dokładne, nienaturalne. Pamiętajmy jednak, że dla osób, które miały styczność z językiem włoskim dawno bądź nigdy, takie wolniejsze nagrania mogą być zbawienne i bardzo pomocne. Pliki na płycie są w formacie .mp3, dzięki czemu można zgrać je do swojego smartfona i w drodze do pracy słuchać dialogów.

 

Włoski na obcasach” to dobra pozycja książkowa dla każdego, kto chce poznać zakamarki języka włoskiego, a na próżno szuka w słowniku. Mnie zaskoczyła dynamika książki, przez co słówka wchodzą do głowy bardzo szybko. Możemy je przećwiczyć bardzo szybko, wystarczy umówić się ze znajomymi do baru czy z koleżanką do sklepu z kosmetykami.

Dla mnie faceta książka ta jest ogromnym źródłem cennych informacji dotyczących, tzw. kobiecego świata. Dlaczego „tzw”?. W końcu my faceci także dbamy o siebie, używamy kosmetyków, chodzimy na ciuchowe zakupy czy to lubimy czy nie, dbamy o formę na siłowni. Dlatego uważam, że każdy facet uczący się języka włoskiego powinien mieć tę pozycję w swojej „włoskiej” biblioteczce czy plecaku.  Nie bójmy się (my, faceci) brać tej książki do ręki. W końcu Włosi-faceci też znają te słówka i żyją 😉

KONKURS

Jeśli chcecie wejść w posiadanie książki „Włoski na obcasach”, wystarczy, że weźmiecie udział w szybkim konkursie, wykażecie się odrobiną kreatywności, a Los z pewnością się do Was uśmiechnie. Dlaczego tu jesteśmy? Bo kochamy język włoski. A teraz wyobraźcie sobie, że język włoski jest kobietą. Gdyby był kobietą to… i to właśnie jest Wasze zadanie konkursowe. Dokończyć zdanie „Gdyby język włoski był kobietą to…„. Liczę na kreatywne i zaskakujące odpowiedzi. 🙂

Regulamin konkursu:
1. Zapraszam do polubienia mojego fanpage’a na Facebooku. (nie jest to warunek wzięcia udziału w konkursie),
2. Poprzez wzięcie udziału w konkursie, uczestnik wyraża zgodę na przetwarzanie jego danych osobowych na potrzeby konkursu,
3. Aby wziąć udział w konkursie należy dokończyć zdanie „Gdyby włoski był kobietą to…” i umieszczenie go w komentarzu na blogu italia-nel-cuore lub pod postem o konkursie na fan page’u,
4. Organizatorem konkursu i fundatorem nagrody jest autor bloga italia-nel-cuore,
5. Konkurs trwa od soboty 25 listopada 2017 r. do piątku 8 grudnia 2017 r. do godziny 23:59,
6. Zwycięzcy zostaną wybrani przez organizatora konkursu,
7. Nagrodą w konkursie jest książka: „Włoski na obcasach″, wyd. LINGO x 3,
8. Wynik konkursu zostanie opublikowany 9 grudnia 20017 r. pod regulaminem konkursu oraz zostaną oznaczeni w komentarzu na fan page’u,
9. Zwycięzcy zostaną poproszeni o podanie adresu na który będzie przesłana nagroda,
10. Nagroda zostanie wysłana po 11 grudnia 2017 r. na adres wskazany przez zwycięzców.

Wynik konkursu

Nagrody w postaci książki „Włoski na obcasach” otrzymują:

Aga Lesner

Agnieszka Brambor

Marta Zaremba

 

„Blogowanie pod Jemiołą”, czyli blogowy kalendarz adwentowy 2017 r. – ZAPOWIEDŹ

Kopia Facebook cover

W tym roku (podobnie jak w dwóch poprzednich), blogerzy językowo-kulturowi przygotowali dla Was swoisty kalendarz adwentowy. Począwszy od 1 grudnia, codziennie przez 24 dni grudnia 24 blogerów będzie publikowało specjalne adwentowe wpisy. Będzie dużo ciekawych wpisów, konkurs dla czytelników i mnóstwo dobrej zabawy.

Więcej informacji znajdziecie na grupowym blogu TUTAJ.

Jak widzicie, mamy dla Was specjalny kalendarz adwentowy. Codziennie klikając w obrazek z naszymi pięknymi buźkami, zostaniecie przekierowani na odpowiedni wpis.

Jak widzicie, mój wpis pojawi się 15 grudnia i będzie dotyczyć…mh…niespodzianka, ale zdradzę tylko tyle, że pośpiewamy sobie trochę 🙂

Ps. aby obejrzeć kalendarz na smartfonie, należy robić to w trybie pełnoekranowym.

 

Patron akcji:

multikurs.pl