„Allacciate le cinture”, czyli film o tym, jak kochać mądrze…

Miał być zwykły, czwartkowy wieczór. Szykowanie się na następny dzień pracy i nauki. Ten wieczór zamienił się w wieczór filmowy, a to za sprawą włoskiego komediodramatu „Allacciate le cinture”. Film nie jest nowością. Jest z 2014 r., który wyreżyserował Ferzan Özpetek. Jest on także reżyserem takich filmów jak „Saturno Contro”, „Le Fate Ignoranti”, „Okna” czy „Mine Vaganti„.

Na początku myślałem, że będzie to miły, lekki i przyjemny film. Jednak z każdą sceną, emocje wzrastały. Özpetek nie zawiódł. Mistrzostwo reżyserii. To nie jest film, który można obejrzeć w sobotni wieczór ze znajomymi dla odprężenia. Sprawy poruszane w filmie są zbyt poważne na błahe potraktowanie scenariusza.

To film, który ogląda się z zapartym tchem. Najlepiej jest wyposażyć się paczkę chusteczek higienicznych. Mój przykład pokazuje, że ci bardziej wrażliwi, mogą zużyć całą paczkę. Uwaga, w dalszej części będzie spoiler.

Na początku filmu poznajemy dwa skrajne sobie charaktery. Łączy je jednak upór. Antonio, silny mężczyzna, brunet, nieziemsko przystojny, impulsywny, chamski, gburowaty, wulgarny, można powiedzieć samiec-alfa. Może mieć każdą kobietę na pstryknięcie palcami. Poniekąd tak się dzieje właśnie. Elena, delikatna kobieta, uparta, mająca swoje zdanie, uśmiechnięta, ułożona, zadbana. Dzieli ich wiele i łączy wiele. Nic dziwnego, że w końcu ich losy splotą się.

Metamorfoza, jaką przechodzi Antonio od wulgarnego samca-alfa po czułego, pełnego miłości mężczyznę, jest powalająco zachwycająca. To, co uczucie zrobiło z tego faceta, daje nadzieję, że nawet największego bydlaka (tak, trochę takim był na początku filmu) może poskromić. Znajduje w sobie pokłady uczucia, ciepła, gestów przepełnionych troską o drugą osobę, która staje nad przepaścią życia, której świat wali się na głowę, a życie doświadcza ją na każdym kroku od wczesnej młodości.

Uczucie, które ich połączyło, daje im obu siłę do działania i przeciwstawienia się strasznej chorobie, na jaką zapada Elena. Rak piersi. Pełna życia i energii kobieta, która właśnie poznaje słodki smak miłości, zostaje wystawiona na próbę. Okazuje się, że opieka, jaką otacza Antonio kobietę swojego życia, trzyma ją przy nadziei, że będzie lepsze jutro. Staje się jej Stróżem, opoką. Swoim silnym ramieniem (dosłownie) wspiera ją na każdym kroku.

Amor vincit omnia”, jak mówi stara maksyma. Miłość zwycięży wszystko. Tymi trzema słowami mogę najkrócej opisać ten film. Nie jest to jednak kolejny film o miłości i o spijaniu sobie nektaru z dzióbków. To film o tym, jak kochać mądrze i dojrzale.

Film po włosku z napisami polskimi możecie obejrzeć klikając w poniższy link.

W postać Eleny wcieliła się Kasia Smutniak, polska modelka i aktorka, była związana z włoskim aktorem telewizyjnym Pietro Taricone, który zginął w czerwcu 2010 w wyniku wypadku spadochronowego. Ostatnio można oglądać ją na dużym ekranie w filmie „Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie” (Perfetti sconosciuti, reż. Paolo Genovese). Od siebie dodam, że chciałbym kiedyś mówić po włosku tak, jak mówi Kasia 😉

Antonio to postać grana przez włoskiego aktora i modela, Francesco Arcę. Znany jest także z roli policjanta Marco Terzani w 16. sezonie serialu „Komisarz Rex„. Ci, którzy oglądali film „Wybacz, ale chcę się z tobą ożenić” (Scusa ma ti voglio sposare), mogą pamiętać go z roli fotografa.

źródło zdjęć: internet, facebook, pinterest

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Droga Krzyżowa po włosku (Via della Croce)

Kiedy byłem dzieckiem, bardzo lubiłem Święta Wielkanocne. Był to czas odpoczynku od szkoły, a dodatkowo świat budził się do życia po zimowym śnie. Dzień był coraz dłuższy, temperatura za oknem rosła z dnia na dzień. Chciało się żyć. Oczywiście do tej pory lubię te święta, nadal są dniami odpoczynku od codziennych zajęć i czas spędzony w gronie najbliższych.

Nie moją rolą jest, aby rozpisywać się na tematy, co, do których mam pewność, że się na nich nie znam. Niemniej jednak, jako osoba wychowana w tradycji katolickiej, mam świadomość tego, że tak świat jest urządzony i basta. Nie ma znaczenia czy jest się osobą wierzącą, czy niewierzącą, warto (osoba wierząca nawet powinna) znać podstawowe zasady funkcjonowania religii.

Wielki Piątek w tradycji rzymskokatolickiej jest dniem upamiętniającym śmierć Jezusa na krzyżu. Dla katolików jest to dzień zadumy nad męką Jezusa. Panuje skupienie, powaga i modlitwa. Każdy katolik zobowiązany jest tego dnia zachować ścisły post. To w Wielki Piątek odprawiane są nabożeństwa Drogi Krzyżowej.

via dolorosa

Jako że blog jest i trochę kulturowy i trochę językowy to idealnie można połączyć obie rzeczy właśnie przy takim temacie jak ten, Drogi Krzyżowej. Droga Krzyżowa jest elementem kultury, a ich włoskie nazwy są, więc potraktowane językowo. Oto jak poszczególne stacje Drogi Krzyżowej nazywają się po włosku.

Zapisane w tradycji katolickiej stacje Drogi Krzyżowej:

  1. Gesù è condannato a morte
  2. Gesù è caricato della croce
  3. Gesù cade per la prima volta
  4. Gesù incontra sua Madre
  5. Gesù è aiutato a portare la croce da Simone di Cirene
  6. Santa Veronica asciuga il volto di Gesù
  7. Gesù cade per la seconda volta
  8. Gesù ammonisce le donne di Gerusalemme
  9. Gesù cade per la terza volta
  10. Gesù è spogliato delle vesti
  11. Gesù è inchiodato sulla croce
  12. Gesù muore in croce
  13. Gesù è deposto dalla croce
  14. Il corpo di Gesù è deposto nel sepolcro
  15. La Risurrezione di Gesù
  1. Pan Jezus na śmierć skazany
  2. Pan Jezus bierze krzyż na ramiona swoje
  3. Pierwszy upadek Pana Jezusa
  4. Pan Jezus spotyka swą matkę
  5. Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Jezusowi
  6. Święta Weronika ociera twarz Pana Jezusa
  7. Pan Jezus upada pod krzyżem po raz drugi
  8. Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty
  9. Trzeci upadek Pana Jezusa
  10. Pan Jezus z szat obnażony
  11. Pan Jezus przybity do krzyża
  12. Pan Jezus umiera na krzyżu
  13. Pan Jezus zdjęty z krzyża
  14. Pan Jezus złożony do grobu
  15. Zmartwychwstanie

 

 

Biblijne stacje Drogi Krzyżowej:

W 1991 r. papież Jan Paweł II był inicjatorem nowej formy nabożeństwa, które nazwano Biblijną Drogą Krzyżową. Jego następca, Benedykt XVI w 2007 r. zatwierdził listę stacji do medytacji.

  1. Gesù nell’orto degli ulivi (Marco 14, 32-36)
  2. Gesù, tradito da Giuda, è arrestato (Marco 14, 45-46)
  3. Gesù è condannato dal sinedrio (Marco 14, 55.60-64)
  4. Gesù è rinnegato da Pietro (Marco 14, 66-72)
  5. Gesù è giudicato da Pilato (Marco 15, 14-15)
  6. Gesù è flagellato e coronato di spine (Marco 15, 17-19)
  7. Gesù è caricato della croce (Marco 15, 20)
  8. Gesù è aiutato dal Cireneo a portare la croce (Marco 15, 21)
  9. Gesù incontra le donne di Gerusalemme (Luca 23, 27-28)
  10. Gesù è crocifisso (Marco 15, 24)
  11. Gesù promette il suo regno al buon ladrone (Luca 23, 39-42)
  12. Gesù in croce, la madre e il discepolo (Giovanni 19, 26-27)
  13. Gesù muore sulla croce (Marco 15, 33-39)
  14. Gesù è deposto nel sepolcro (Marco 15, 40-46)
  1. Jezus w Ogrodzie Oliwnym (Marek 14, 32-36)
  2. Jezus zdradzony przez Judasza (Marek 14, 45-46)
  3. Jezus skazany przez Sanhedryn (Marek 14, 55.60-64)
  4. Piotr wypiera się Jezusa (Marek 14, 66-72)
  5. Jezus sądzony przez Piłata (Marek 15, 14-15)
  6. Jezus biczowany i koronowany cierniem (Marek 15, 17-19)
  7. Jezus bierze krzyż na swe ramiona (Marek 15, 20)
  8. Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi (Marek 15, 21)
  9. Jezus spotyka niewiasty jerozolimskie (Łukasz 23, 27-28)
  10. Jezus przybity do krzyża (Marek 15, 24)
  11. Jezus obiecuje swoje Królestwo żałującemu łotrowi (Łukasz 23, 39-42)
  12. Matka i umiłowany uczeń pod krzyżem Jezusa (Jan 19, 26-27)
  13. Jezus umiera na krzyżu (Marek 15, 33-37, 38-39)
  14. Jezus zdjęty z krzyża i złożony do grobu (Marek 15, 40-41, 42-46)

 

 

 

Zapisz

#5najciekawszych…kolorowych czasopism (tzw. kobiecych)

Nauka języka obcego, w naszym wypadku języka włoskiego, może owocować znajomością codziennego słownictwa dzięki, tzw. kolorowej prasie. Prasa plotkarska, kobieca, poradniki i tego typu wydawnictwa kipią aż od słownictwa potocznego, które również należy znać. Nie będziemy przecież codziennie mówić pięknie w congiuntivo (choć oczywiście zachęcam do nauki tego trybu) 😉

Dziś w ramach cyklu #5najciekawszych, podrzucam Wam kilka linków do tego typu wydawnictw. Teksty są napisane prostym językiem, zrozumiałe. Przy okazji można dowiedzieć się różności na temat zdrowia i urody, przepisy kulinarne czy kto z kim jest w związku i dlaczego zarabia miliony euro, nie robiąc nic oraz poradnik dla mam.

 

Vanity Fair Italia

Vanity Fair – facebook
Vanity Fair – strona www

Vanity Fair – instagram
Vanity Fair – twitter
Vanity Fair – google+
Vanity Fair – kanał YouTube

Grazia Italia

Grazia Italia – strona www
Grazia Italia – facebook
Grazia Italia – instagram
Grazia Italia – pinterest
Grazia Italia – twitter

Pianeta (Donna i Mamma)

Pianeta Donna – strona www
Pianeta Donna – instagram
Pianeta Donna – facebook
Pianeta Donna – twitter

Pianeta Mamma – strona www
Pianeta Mamma – twitter
Pianeta Mamma – facebook

Gioia!

Gioia! – strona www
Gioia! – facebook

Gioia! – twitter
Gioia! – instagram

Gossip.it

Gossip.it – strona www
Gossip.it – facebook
Gossip.it – instagram
Gossip.it – twitter

 

Zapisz

Zapisz

#5 najciekawszych…włoskich kanałów i jutuberów

Muszę się Wam do czegoś przyznać. Jestem uzależniony. Tak! Uzależniony od YouTube’a. Nie ma dnia, w którym nie śledziłbym nowych filmów na kanałach, które subskrybuję. A wierzcie mi, że mam zasubskrybowanych wiele kanałów.

Oto 5, moim zdaniem najciekawszych kanałów, które oglądam i z których czerpię wiedzę na temat języka włoskiego. Są to kanały poważne do nauki, ale także i takie zwariowane, z codziennym, typowym, młodzieżowym językiem.

ItalianoAutomatico

kanał na YT
facebook
instagram

Cosa rende difficile imparare una lingua?

Leonardo Decarli

kanał na YT nr 1
kanał na YT nr 2
facebook
instagram

Il mio gatto non ha le palle 😛

Sgrammaticando

kanał na YT
facebook
instagram

Cosa significa „essere in gamba”?

Casa Surace

kanał na YT
facebook
instagram

Come fare la scarpetta?

TheFrenchmole

kanał na YT
facebook
instagram

Tipi da primo giorno di scuola

#5najciekawszych…blogów o Włoszech, o języku włoskim.

Zanim powstał pomysł bloga, którego masz (mam nadzieję) przyjemność czytać, sam czytałem mnóstwo blogów językowych. Językowych dotyczących języka włoskiego przede wszystkim, ale to zrozumiałe.

Blogi to kopalnia wiedzy, doświadczenia, spojrzenia na świat zupełnie innym okiem niż my sami go widzimy. Struktury gramatyczne, leksyka, wiedza na temat danego kraju…tyle wiedzy, że tygodnia nie wystarczy, aby to wszystko ogarnąć.

W cyklu #5najlepszych podrzucam dziś 5 blogów do których mam sentyment. Od tych blogów zaczynałem moją przygodę z blogosferą jako ich czytelnik. A teraz jestem w miejscu, w którym jestem, ale to zupełnie inna historia…

Oto 5 najlepszych blogów (według mojej oceny, kolejność prezentacji przypadkowa):

studia-parla-ama

blog studia-parla-ama
facebook studia-parla-ama
instagram studia-parla-ama

Trener języka włoskiego

blog Trenera języka włoskiego
facebook Trenera języka włoskiego

WłoskiOnline

blog WłoskiOnline
facebook WłoskiOnline
instagram WłoskiOnline

WłoskieLove

blog WłoskieLove
facebook WłoskieLove
instagram WłoskieLove

kawacaffè

blog kawacaffè
facebook kawacaffè
instagram kawacaffè

 

mały bonus (blog podróżniczy, którego nie mogło tutaj zabraknąć)

Italia poza szlakiem

blog Italia poza szlakiem
facebook Italia poza szlakiem
instagram Italia poza szlakiem

 

#5najciekawszych …włoskich stacji radiowych.

Pierwszy wpis z cyklu #5najciekawszych…do nauki języka włoskiego obfitować będzie w linki do ciekawych stron www włoskich stacji radiowych.

Języka obcego można uczyć się na wiele sposobów. Jednym z nich jest słuchanie języka w jego codziennym wydaniu. Nic tak nie sprawdza się przy tej metodzie jak słuchanie radia. Można słuchać go w tle robiąc inne codzienne rzeczy, można także znaleźć jakąś konkretną audycję i zacząć rozkładać ją na czynniki pierwsze 🙂 Słuchanie radia to doskonała metoda, która nie zajmuje w sumie w ogóle czasu.

Oto 5 włoskich stacji radiowych, które doskonale znam z autopsji i przy których stawiałem swoje pierwsze kroki w języku włoskim.

1. RaiRadio

RaiRadio – strona www – streaming
(w skład RaiRadio wchodzą Radio1, Radio2, Radio3)
RaiRadio1 – podcasty
RaiRadio2 – podcasty
RaiRadio3 – podcasty
RaiRadio – aplikacja na smartfon (sklep google android)
RaiRadio1 – facebook
RaiRadio2 – facebook
RaiRadio3 – facebook

2. Radio Italia

Radio Italia – strona www
Radio Italia – streaming
Radio Italia – facebook
Radio Italia – twitter
Radio Italia – instagram
Radio Italia – kanał YouTube
Radio Italia – aplikacja na smartfon (sklep google android)

3. RTL 102,5

RTL 102,5 – strona www
RTL 102,5 – radiovisione (możesz pooglądać co się dzieje w studiu na żywo)
RTL 102,5 – streaming
RTL 102,5 – facebook
RTL 102,5 – instagram
RTL 102,5 – twitterRTL 102,5 – aplikacja na smartfon (sklep google android)

4. RadioLibri

RadioLibri – strona www
RadioLibri – streaming
RadioLibri – facebook
RadioLibri – twitter
RadioLibri – instagram
RadioLibri – aplikacja na smartfon (sklep google android)

5. Radio 105

Radio 105 – strona www
Radio 105 – streaming
Radio 105 – podcasty
Radio 105 – facebook
Radio 105 – instagram
Radio 105 – kanał na YouTube
Radio 105 – aplikacja na smartfon (sklep google android)
Radio 105 – podcasty – aplikacja na smartfon (sklep google android)

BONUS

FM Italia – strona www z kilkunastoma stacjami radiowymi do słuchania on-line
FM Italia – aplikacja na smartfon (sklep google android)

Jak nie stać się zakładnikiem poprawności językowej, czyli kilka słów o perfekcji (doświadczenia własne)

Kochani Czytelnicy, dziś wpis taki bardziej osobisty, ale mam wrażenie, że wszyscy mamy, a na pewno mieliśmy podobne odczucia i doświadczenie z czasów, kiedy zaczynaliśmy naukę języka włoskiego (i obcego w ogóle). Dodam tylko, że poniższe przemyślenia są oparte na własnym doświadczeniu. Przygotujcie dzbanek kawy bo szybko dziś nie skończę…

Poprawność językowa – własność każdego tekstu językowego, zarówno mówionego, jak i pisanego, polegająca na jego zgodności z przyjętymi normami językowymi. Tekst poprawny językowo jest, więc tekstem wolnym od błędów i usterek językowych.

Tyle mówi definicja znaleziona w wikipedii. A jak jest w rzeczywistości? Każdy, kto zaczynał uczyć się języka obcego, stawał przed wyborem (świadomie bądź nie) jednej z dwóch dróg. Jedna wiodąca do płynnego mówienia, ale niestety niezbyt gramatycznego, druga droga prowadzi do perfekcji, ale niestety kosztem bariery językowej. Obie drogi nie są dobrym wyborem, ale z dwojga złego, lepsza jest droga pierwsza, czyli „mów” (byle jak), ale mów.

Każdy język oparty jest na pewnym przepisie, jakim jest gramatyka języka. Do znudzenia będę powtarzać i do ostatniej kropli krwi, będę bronić swojego stanowiska, że gramatyka jest ważna. Dlaczego? O tym pisałem tutaj. Niemniej jednak, bez gramatyki nie zbudujemy żadnego zdania. A to przecież jest niezbędne do komunikacji. Komunikacji, która nie będzie zakłócona błędami. Dążenie do perfekcji w mówieniu (bo głównie o to tu chodzi) w pewnym momencie staje się bardzo uciążliwe dla uczącego się. Z własnego doświadczenia wiem, jak niestety to wygląda. Do dziś pamiętam sytuację, w której musiałem wyjaśnić starszemu włoskiemu małżeństwu, że stragan z chlebem, smalczykiem i ogórasami będzie już zamknięty i sprzedawca zaprasza na jutro. Przekazałem wszystkie te informacje po włosku, zostałem zrozumiany, z uśmiechem na ustach podziękowano mi i każdy poszedł w swoją stronę. Włosi zadowoleni, że wiedzą, kiedy i o której mają przyjść na jedzenie, a ja przez pół dnia rozkminiałem jak mogłem powiedzieć to inaczej, bardziej zrozumiale dla nich. Dotarło do mnie po jakimś czasie, że powiedziałem godzinę otwarcia. Pomyliłem liczebniki. Zaczął się wewnętrzny lament, płacz i zgrzytanie zębów. Przecież przyjdą rano, a stragan będzie jeszcze zamknięty! Później okazało się, że chyba źle odmieniłem czasownik. A co jak mnie nie zrozumieli i tylko ładnie się uśmiechnęli, dlatego, że byli mili? Moi znajomi cały następny dzień tłumaczyli mi, że na pewno zostałem zrozumiany i o to przecież chodzi. No tak, zostałem zrozumiany, ale… I tu zaczyna się historia o tym, jak poradzić sobie z perfekcją językową.

Lex De Gor
„Che Cosa Possiamo Fare vs. Che Cosa Facciamo”

Dążenie do perfekcji nie jest niczym złym. Problem w tym, jeśli staje się ona za wszelką cenę naszym celem, a nie pomocą w komunikacji. Blokuje swobodę wypowiedzi i w konsekwencji wolisz milczeć, niż powiedzieć cokolwiek choćby źle, ale powiedzieć.

Ze mną było dokładnie właśnie tak. Wbiłem się idealnie w ten mechanizm perfekcji językowej. Lepiej nie powiedzieć nic, niż powiedzieć źle. Zmieniło się to wtedy, kiedy zostałem rzucony na głęboką wodę. Otóż rozpocząłem lekcje włoskiego z pewnym Włochem, który pochodził z Sardynii. Przyszedł pierwszy dzień zajęć i stresu było, co niemiara. Udało się. Zacząłem mówić. Na początku dukałem tak niemiłosiernie, że samego mnie to męczyło, a co dopiero drugą osobę. Pierwsze zajęcia, drugie zajęcia, trzecie…i tak zacząłem mówić. Kompletnie niegramatycznie. Nie bałem się jednak swojego głosu i tego, jak on brzmi w innym języku. Tu dochodzimy do pewnej kwestii, jaką jest osłuchanie się z językiem. Jeśli wiem, jak brzmi dane słowo w języku włoskim, to nie boję się już go użyć. Nie jest ono dla mnie obce. Wiem, jak wygląda i jak brzmi. Następnie okazuje się jednak, że jak już mówisz, to słowa same wchodzą na język i nie trzeba się zastanawiać nad odmianą czasownika czy jaki przyimek postawić. Postawię zły, to, co z tego. Ktoś mnie poprawi i następnym razem powiem już dobrze. Dlatego też tak ważne jest to, aby otaczać się językiem, którego się uczymy. Nie otaczać tylko książkami, kserówkami, ogólnie słowem pisanym. To musi być słowo mówione, musimy słyszeć, jak brzmi, intonację, tembr głosu lektora. Właśnie to pomoże nam w mówieniu, słuchanie.

Odkąd zacząłem czytać włoskie teksty na głos, jestem w stanie więcej zrozumieć, więcej powiedzieć. Bawię się słowem mówionym. Powtarzam po kilkanaście razy zdanie. To nic, że nauczę się go na pamięć. Prędzej czy później i tak przecież zapomnę, bo nie jest to zdanie pierwszej życiowej językowej potrzeby. Jest jednak źródłem dźwięku danych słów. Następnym razem nie będę się bał używać tego konkretnego słowa, bo wiem, jak brzmi ono w moich ustach. Nie jest przez to jakimś obcym tonem.

To, że dążenie do perfekcji i zbytnia przesada poprawności w wymowie blokuje mówiącego i frustruje, wiem z własnego doświadczenia. Ileż to razy na zajęciach wiedziałem, co powiedzieć, jak odpowiedzieć lektorowi, ale bałem się odezwać, bo pewnie coś powiem źle, przekręcę. Okaże się w konsekwencji, że nie wiem, nie znam się, a porywam się z motyką na słońce. Przepraszam bardzo, ale od tego jest lektor, aby mnie poprawił. A tak, był tylko zły, że pewnie nie znam słówek (bo przecież milczę). Za to koleżanka z grupy mówi, nie gramatycznie, ale mówi i wyszła na dobrego użytkownika języka. Nie starała się być w tym perfekcyjna, ale próbowała być po prostu komunikatywna.

Blokada w mówieniu, wiążę się ze spadkiem motywacji. W końcu uczymy się po to, aby poruszać się we wszystkich płaszczyznach języka, którego się uczymy. Nie pozwólmy, aby to demotywowało nas po całej linii, bo świat się nie kończy. Włącz radio, posłuchaj, jak mówi Włoch, powtórz za nim, choćby na początku źle, ale powtórz. I tak razy milion pięćset dwa dziewięćset. Za trylionowym razem powiesz to poprawnie i zobaczysz, że to wcale nie było takie trudne. Jeden sukces rodzi drugi i trzeci. I tak nie obejrzysz się kiedy, a będziesz mówić jak rodowity Włoch. No dobra, nie będziesz, ale będziesz mówić poprawnie, bez zakłócających Twój przekaz, błędów.

Przerwa na łyk kawy 😉

Spadek motywacji jest rzeczą naturalną, czasami po prostu nie chce się wziąć książki do ręki albo jakiś dział gramatyczny nam nie leży. Ja byłem bliski porzucenia nauki języka włoskiego w trakcie nauki (UWAGA!!!) liczebników. Stwierdziłem, że nigdy się ich nie nauczę. Wracałem do nich kilka razy. Udało się, powiedzmy za piątym razem. Zmotywował mnie teleturniej, w którym podawano kwoty, jakie ludzie wygrywali. Powiedziałem sobie wtedy: „no nie, nie wiem, jakie ludzie pieniądze wygrywają, muszę to wiedzieć!”. Motywacja wróciła, liczebniki nauczone i zapamiętane.

W Internecie znajdziesz milion porad jak poradzić sobie z brakiem motywacji, z blokadą językową i jak zacząć biegle mówić w języku obcym. Są lepsze, gorsze porady. Niemniej jednak sam musisz sobie powiedzieć głośno. Tak! Głośno! PO CO to robię i CO CHCĘ osiągnąć. Bo, dla kogo to robisz, to doskonale wiesz. DLA SIEBIE.

Przestałem dążyć do perfekcji. Bo to tylko mnie frustrowało, demotywowało i kompletnie zniechęcało do nauki. Doprowadzało do stanu, kiedy na pytanie „dlaczego uczysz się języka włoskiego?”, odpowiadałem, że sam już nie wiem. Nie mówię perfekcyjnie po włosku, nie mówię płynnie, ale mówię. Kupić ode mnie słowo po włosku jeszcze nie tak dawno, było bardzo trudno. Dziś nie mam kłopotu z odezwaniem się. Każdy taki mały „krasomówczy” 😉 sukces jest najlepszym motywatorem pod słońcem.

Wszystko dzieje się w naszej głowie i tylko my wiemy, co tak naprawdę chcemy osiągnąć nauką i po co ona nam jest. Czasami gorszy dzień w pracy nie może rzutować na całą naukę języka obcego. A poprawność językowa to dobra cecha i dążenie do niej jest dobre. Pamiętaj jednak, że nie to jest celem nauki języka obcego.

Jeśli widzisz zdjęcie jedzącej z nudów pandy, to oznacza, że przebrnąłeś przez ten potok słów 🙂

Podziel się ze mną w komentarzu jakie Ty masz doświadczenia z perfekcją w nauce języka obcego i jak sobie z nią radzisz 🙂

Zapisz

Zapisz

Zapisz