„Gdybyś czytał mój blog, wiedziałbyś więcej?” Zdania warunkowe w języku włoskim.

Jeśli będziecie grzeczni, to przeczytacie poniższy wpis (jak będziecie niegrzeczni, to w sumie też go przeczytacie). Jeśli będzie ładna pogoda, wyjedziecie na wakacje. Gdybyś chciał się napić kawy, to byś ją zrobił. Gdybyście się więcej uczyli włoskiego, to dzisiaj mówilibyście lepiej. Gdybyście…jeśli…znacie te konstrukcje w języku polskim doskonale. Są to zdania warunkowe, które słownik PWN definiuje, jako „zdanie podrzędne pełniące funkcję okolicznika warunku”. Zapraszam na wpis, który jest co prawda na wyższym stopniu zaawansowania, ale nie oznacza to, że nie można poczytać jak tworzyć pewne zdania, które w pewnych momentach mogą nam się przydać. Uwolnij swoje myśli i dowiedz się jak „gdybać” po włosku. Wbrew pozorom to nie jest takie trudne, jak wydaje się na samym początku.

Czym są zdania warunkowe?

a) to konstrukcja określająca, jaki warunek zdania podrzędnego musi zostać spełniony aby zrealizowana została czynność zdania nadrzędnego

b) prawdopodobieństwo spełnienia czynności wyrażone jest przez odpowiedni dobór czasów zdania podrzędnego i nadrzędnego

W języku włoskim wyróżnia się 3 główne typy zdań warunkowych:
typ I – możliwy do spełnienia
typ II – prawdopodobny
typ III – niemożliwy do spełnienia

budowa zdań warunkowych
se + zdanie podrzędne + zdanie nadrzędne

zdania warunkowe składają się zawsze z dwóch części
se + (1) zdanie podrzędne = warunek + (2) zdanie nadrzędne = rezultat

Kolejność zdań składowych jest dowolna: na początku może wystąpić zarówno zdanie podrzędne, jak i nadrzędne:
1. se + zdania podrzędne: wyraża warunek do spełnienia,
2. zdanie nadrzędne: opisuje rezultat spełnienia warunku.

Se (1) ti sbrighi, (2) arriverai in tempo.
Jeżeli pospieszysz się, dojedziesz na czas.

I TYP – WARUNEK REALNY DO SPEŁNIENIA

a) zdania warunkowe I typu odnoszą się do teraźniejszości lub przyszłości
b) przedstawiają realną możliwość spełnienia warunku, zawartego w zdaniu podrzędnym

se + presente indicativo + presente indicativo
Se mangi pochi carboidrati, dimagrisci – Jeśli jesz mało węglowodanów, chudniesz.

se + presente indicativo + futuro
Se facciamo i compiti adesso, avremo tutta la sera libera. – Jeśli zrobimy pracę domową teraz, będziemy mieć cały wieczór wolny..

se + presente indicativo + imperativo
Se sei stanco, va’ a dormire! – Jeśli jesteś zmęczony, idź spać!

se + futuro + futuro
Se sarai bravo, ti farò giocare con me. – Jeśli będziesz grzeczny, pozwolę Ci zagrać ze mną.

II TYP – WARUNEK MOŻLIWY DO SPEŁNIENIA

a) zdania warunkowe II typu odnoszą się do teraźniejszości lub przyszłości,
b) przedstawiają warunek niespełniony w teraźniejszości, ale jeszcze możliwy do spełnienia w przyszłości – znamy to jako gdybanie.

se + congiuntivo imperfetto + condizionale semplice
– Se io lavorassi di meno, sarei meno stanco. – Gdybym mniej pracował, byłbym mniej zmęczony.
– Se lo sapessi, te lo direi. – Gdybym wiedział, to bym Ci to powiedział.

III TYP – WARUNEK NIEMOŻLIWY DO SPEŁNIENIA

a) zdania warunkowe III typu odnoszą się do przeszłości,
b) przedstawiają warunek, który nie został spełniony w przeszłości, a więc jego realizacja nie jest już możliwa do realizacji.

se + congiuntivo trapassato + condizionale composto
– Se avessi studiato di più, saresti stato promosso. – Gdybyś więcej się uczył (w przeszłości), zdałbyś.
– Se avessi mangiato meno, non ti saresti sentita così male ieri. – .Gdybyś zjadła mniej, nie czułabyś się wczoraj tak źle.
– Se me l’avesse detto prima, non sarei venuta. – Gdyby mi to wcześniej powiedział, nie przyszłabym.

W języku potocznym można użyć konstrukcji:

se + imperfetto indicativo + imperfetto indicativo
– Se non lo compravo, avevo ancora molti soldi. – Gdybym tego nie kupił, miałbym nadal dużo pieniędzy.

TYP MIESZANY

Typ mieszany zakłada:
a) warunek niezrealizowany w przeszłości ma swoje konsekwencje w teraźniejszości,
b) warunek odnosi się do teraźniejszości, ale konsekwencje w przeszłości.

ad. a) se + congiuntivo trapassato + condizionale semplice
– Se mi avessero detto la verità, adesso starei molto meglio. – Gdyby mi powiedzieli prawdę, teraz czułabym się o wiele lepiej.
– Se non avessi mangiato tutto il gelato in casa, ora non avrei la nausea. – Gdybym nie zjadł całych lodów w domu, teraz nie miałbym mdłości.

ad. b) se + congiuntivo imperfetto + condizionale composto
– Se fosse un amico, ci avrebbe aiutato ieri. – Gdybym był przyjacielem, pomógłbym nam wczoraj.

Ćwiczenia – zdania warunkowe I typu (poziom B2)
Ćwiczenia – zdania warunkowe I typu (poziom B2)
Ćwiczenia – zdania warunkowe I typu (poziom B2)
Ćwiczenia – zdania warunkowe – dokończ zdanie (poziom B1)

Reklamy

25 kwietnia – Święto Wyzwolenia Włoch

25 kwietnia to ważna data w kalendarzu współczesnych Włoch. To dzień, w którym świętuje się Rocznicę Wyzwolenia Włoch (L’Anniversario della Liberazione d’Italia), zwaną też Świętem Wyzwolenia (Festa della Liberazione), Rocznicą Oporu (L’Anniversario della Resistenza) lub zwyczajnie „25 kwietnia”.

Dzień ten upamiętnia kres panowania faszystów we Włoszech, jest to moment przełomowy w historii Italii. Trzeba jednak pamiętać, że data 25 kwietnia jest datą umowną. Tego dnia alianci przy współudziale włoskich partyzantów, wyzwolili spod okupacji niemieckiej Genuę, Turyn i Mediolan. Wyzwolenie całych północnych Włoch nastąpiło do 1 maja 1945 r. Można powiedzieć, że 25 kwietnia 1945 r. to dzień zakończenia wojny dla Włoch. Niemcy podpisali kapitulację dopiero 28 kwietnia, a w życie weszła z dniem 1 maja 1945 r.

Kiedy Niemcy podpisywali akt kapitulacji, Benito Mussolini, przywódca Włoskiej Republiki Socjalnej, utworzonej w 1943 r., próbował uciec z Włoch. Ucieczka okazała się dla niego tragiczna w skutkach. Został on złapany przez włoskich partyzantów i rozstrzelany wraz ze swoją kochanką Clarą Petacci w Giulino di Mezzegra. Dyktator zginął na rozkaz przywódcy komunistycznych partyzantów, Waltera Audisio. Przed egzekucją oświadczył:

 

Z polecenia kwatery głównej Korpusu Ochotników na rzecz Wolności mam za zadanie zwrócić sprawiedliwość ludowi Włoch”.

Następnie ciała przewieziono do Miediolanu, gdzie zostały powieszone głowami w dół i zbezczeszczone. Jak świat światem, tak właśnie kończą bezwzględni dyktatorzy, którzy ciemiężą swój lud.

Wyzwolenie to położyło kres dwudziestoletniej dyktaturze faszystów we Włoszech i pięciu latom ciężkich zmagań wojennych. O kształcie ustrojowym przyszłych Włoch zadecydować miało referendum, które odbyło się dopiero 2 czerwca 1946 r. Włosi opowiedzieli się wtedy za ustrojem republikańskim, odrzucając tym samym monarchię.

Dzień 25 kwietnia stał się świętem narodowym już 1946 r. Na wniosek Premiera Rady Ministrów Alcide De Gasperi, książę Umberto II, wówczas porucznik Królestwa Włoch, wydał dekret ustawodawczy w dniu 22 kwietnia 1946 r., który brzmiał następująco:

„Obchody całkowitego wyzwolenia terytorium Włoch, 25 kwietnia 1946 r., uznano za święto narodowe”.

Dekret opublikowano w “Gazzetta Ufficiale del Regno d’Italia”, czyli w Dzienniku Urzędowym Królestwa Włoch, w którym ogłaszano teksty ustaw i dekretów Królestwa Włoch w latach 1860-1946.

Dekret Ustawodawczy księcia Umberto II
z 22 kwietnia 1946 roku (wersja PDF)

W roku 1942 powstała piosenka włoskich antyfaszystów „Bella Ciao”. Melodia została zapożyczona z pieśni ludowej, autor słów jest nieznany. W pliku poniżej znajduje się tekst włoski i przetłumaczony tekst polski (aut. nieznany).

Tekst piosenki „Bella Ciao” po włosku i po polsku (wersja PDF)

Ab Urbe Condita…urodziny Wiecznego Miasta.

WP_20160404_18_56_07_Pro_e

2771. W tym roku (2018) przypada właśnie 2771. rocznica narodzin Rzymu (Natale di Roma). Wszyscy chyba pamiętamy ze szkoły datę 753 r. p.n.e. Jest to legendarna data powstania Rzymu Ab Urbe Condita lub Anno Urbis Conditae, określana też skrótem AUC.

Jak to z legendami bywa, są same kłopoty. Istnieją niejasności, tajemnice i mity. Podań i mitów na temat powstania Wiecznego Miasta nie brakuje. Jedna z nich to tzw. mit trojańsko-łaciński.

Aeneas'_Flight_from_Troy_by_Federico_BarocciUcieczka Eneasza z Troi (Federico Barocci, 1598)

Założycielem miasta był potomek Eneasza – bohatera wojny trojańskiej, Romulus. Eneasz uciekł z żoną Kreuzą i synem Askaniuszem z Troi, którą opanowali Achajowie. Długa wędrówka zaprowadziła ich do wybrzeży Lacjum. Zawarli sojusz z miejscową ludnością założyli swoje siedziby. Po kilku wiekach spokojnego panowania, w rodzinie królewskiej doszło do walk o sukcesję. Prawowity król, Numitor został usunięty z tronu przez rządnego władzy brata, Amuliusza. Zmusił on córkę Numitora, Ree Sylwię do przyjęcia kapłańskiej godności westalki. Westalkom groziła śmierć, jeśli wstąpiły w związek małżeński i miały dzieci. W ten oto sposób Amuliusz chciał zapewnić sobie niepodzielną władzę. Jednak historia potoczyła się zupełnie nie po myśli Amuliusza. Owocem związku Rei i boga Marsa byli bliźniacy, Romulus i Remus.

WP_20160404_18_58_38_Pro_e

W ich żyłach płynęła, więc krew samego Eneasza. Amuliusz próbował pozbyć się bliźniaków zostawiając ich na pastwę losu nad brzegiem Tybru. Po raz kolejny Los nie był przychylny dla króla. Nurt rzeki wyrzucił bliźniaków u wybrzeża Palatynatu, gdzie znalazła ich legendarna wilczyca, która wykarmiła chłopców. Kiedy chłopcy osiągnęli wiek dojrzały, dowiedzieli się o swoim pochodzeniu. Udali się oni do Alba Longa i przywrócili oni na tron swojego dziadka Numitora. Powrócili na Palatyn i założyli osadę. Romulus miał zostać – według przepowiedni – królem miasta. Granice miasta miały zostać wyznaczone za pomocą pługu pchanego przez króla-założyciela. Granicy nie można było przekraczać. Jednak Remus zły na brata bliźniaka nie zastosował się do tej zasady. Przekroczył granicę. Skutkowało to zabiciem Remusa przez Romulusa. Właśnie według tradycji miało mieć to miejsce 21 kwietnia 753 r. p.n.e.

romulo_e_remo_2_by_andre_tachibana

To dzięki uczonemu i pisarzowi rzymskiemu Marcusowi Terentiusowi Varro, zw. Warronem z Reate (I w. p.n.e.) znamy datę 753 r. p.n.e. gdyż to właśnie on jest autorem wyliczeń. Na niej oparł chronologię Liwiusz w Ab Urbe Condita. Trzeba jednak dodać, że teoria Warrona nie jest poparta dokumentami a jedynie spekulowana. Jednak wiemy doskonale, że data ta (753 r. p.n.e.) nie ma pokrycia w historii: od 509 r. p.n.e., kiedy nastąpił koniec monarchii rzymskiej, odliczono lata panowania legendarnych siedmiu królów rzymskich, przyjmując ok. 35 lat dla każdego z nich. Tak, więc akt założenia miasta przez Romulusa i wyznaczanie granicy miasta nigdy się nie wydarzył. Rzym nie narodził się a ewoluował. Przyznać trzeba, że legenda o Romulusie i Remusie, wykarmionych przez wilczycę jest naprawdę piękna.

Romulus panował dłuższy czas i miał zostać wzięty żywcem do nieba, by stać się bogiem Kwirynem (łac. Quirinus). Jego następcą na tronie rzymskim został Numa Pompiliusz. Starożytni od imienia Romulusa wywodzili nazwę miasta, dziś wiemy, że pochodzi ona od nazwy etruskiego plemienia Rumlna.

she-wolf-370315_1920

Siedmiu królów rzymskich:
Romulus (Romolo) 753 r. p.n.e. – 715 r. p.n.e.
Numa Pompiliusz (Numa Pompilio) 715 r. p.n.e. – 673 r. p.n.e.
Tullus Hostiliusz (Tullo Ostilio) 673 r. p.n.e. – 642 r. p.n.e.
Ankus Marcjusz (Anco Marzio) 642 r. p.n.e. – 617 r. p.n.e.
Tarkwiniusz Stary (Tarquinio Prisco) 617 r. p.n.e. – 578 r. p.n.e.
Serwiusz Tuliusz (Servio Tullio) 578 r. p.n.e. – 534 r. p.n.e.
Tarkwiniusz Pyszny (Tarquinio il Superbo) 535 r. p.n.e. –  509 r. p.n.e.

CIEKAWOSTKA!
W jednej z legend pojawią się tajemnicze ptaki (sępy), które jakoby miały był znakiem od bogów, na których łaskę zdali się bliźniacy w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie sporu, który z nich ma nadać imię nowemu miastu. W I w. p.n.e. pojawia się wróżba, jasnowidztwo jakoby te dwanaście ptaków Romulusa oznacza trwanie Rzymu przez dwanaście wieków. Imperium rzymskie trwało dokładnie 12 wieków, przyjmując za daty graniczne lata od roku 753 r. p.n.e. do 476 r. n.e.

Heinrich_Kiepert._Imperium_Romanum_in_praefecturas,_dioceses,_provincias_divisum

Bibliografia:
1. Jaczynowska, Historia starożytnego Rzymu, Warszawa 1978,
2. Gierowski, Historia Włoch, Wrocław 1986,
3. Wilczyński, E. Pobiedzińska, A. Jaworska, Porta Latina nova, Warszawa 2012,
4. Historia Powszechna, tom 4, Biblioteka Gazety Wyborczej,
5. Hughes, Rzym, Warszawa 2013,
6. L’Italia e cultura, Roma 2008.
źródło zdjęć: internet, zbiory własne

Zapisz

Jak czytać (w języku obcym) dla przyjemności?

Cześć Kuba. Dzięki, że dodałeś mnie do tej włoskiej grupy o kotach, wiesz, tej Amici Gattari. Ona na serio uzależnia. Tylko wiesz, co? Nie rozumiem wszystkich komentarzy. Tzn. wiem, co jest napisane, ale nie rozumiem wszystkich słów, muszę je przetłumaczyć, jak wrócę.

Hej, fajnie byłoby czytać książki po włosku, tylko kurcze wiesz, biorę książkę, zaczynam czytać, niby rozumiem, ale kurde tam jest masa słów, których nie znam, przecież nie będę tłumaczyć wszystkich słów…- OK., ale rozumiesz mniej więcej albo globalnie tekst? – pytam. Tak, rozumiem, o czym jest np. rozdział, ale wiesz, ja bym chciał wiedzieć wszystko dokładnie, co oznaczają dane słowa.”

Ech…
Kiedy uczymy się języka włoskiego (bądź każdego innego języka obcego), dążymy do tego, aby poznać jak najwięcej słów, zwrotów, uczymy się gramatyki i wszystkiego tego, co związane jest z językiem obcym. Chcemy być jak najbardziej komunikatywni z rodzimymi użytkownikami języka obcego. To jest jak najbardziej prawidłowa postawa. Jest jednak pewne „ale”.


Kiedy zaczynamy czytać książkę w języku obcym i czujemy się na siłach, że podołamy, to nagle okazuje się, że niby rozumiem, co czytamy, ale zaczynamy zwracać uwagę na zupełnie coś innego niż treść książki. Skupiamy swoją uwagę na słówkach, których kompletnie nie rozumiemy. Co wtedy przychodzi do głowy? Wziąć słownik i zacząć je tłumaczyć. Co się wtedy dzieje najczęściej? Zamykamy książkę, odkładamy, włączamy TV i mamy cały świat w nosie. To nie tak powinno działać. Zupełnie nie tak. Zatem jak?

Czytajmy dla przyjemności, a nie dla nudnego obowiązku nauki. Przecież tyle mówi się o nauce przez zabawę. Czy dziecko uczące się w ten sposób pyta o każde niezrozumiałe słowo? Ano nie. Rozumie go z kontekstu, rozumie globalnie, o co chodzi. Uczy się właśnie przez kontekst.

Tak samo w czasie czytania. Jeśli potraktujemy czytanie książki, dłuższych tekstów, a nawet komentarze w social media, jako obowiązek zrozumienia wszystkiego, co do słowa, to bardzo szybko zniechęcimy się do nauki. Bazujmy na tym, co już wiemy, spróbujmy się w danym momencie domyślić się, o co chodzi w słowie, którego nie zrozumieliśmy. Oczywiście nie chodzi tu o to, by w ogóle nie pracować ze słownikiem. Broń Cię Losie. Chodzi o to, by nie biegać do słownika przy każdym nieznanym nam słowie. Zatracimy sens czytania. A i z tej nauki niewiele będzie. Pewne słowa tworzą szerszy kontekst, inne są częścią związków frazeologicznych i same znaczą zupełnie coś innego. Dlatego też nie ma sensu tłumaczyć książki (uparłem się na książkę ewidentnie) słowo po słowie. Tłumacze przecież też tego tak nie robią.


Ten, kto czyta mój blog, wie, że jestem przeciwnikiem „domyślania się” w języku obcym. Czym innym jest jednak domyślanie się pewnych rzeczy, których nie chce się nam nauczyć (np. kością niezgody wciąż jest nauka passato remoto). Jeśli przeczytamy kilka książek w języku, którego się uczymy, to w pewnym momencie zauważymy, że rozumiemy coraz więcej i więcej nie zaglądając w ogóle do słownika.

Kiedy czytamy książki po polsku, także bywają słowa, zwroty, których od razu nie rozumiemy, nie znam osoby, która od razu wertuje słownik wyrazów obcych albo poprawnej polszczyzny. Albo zrozumiemy to słowo z kontekstu, albo sprawdzimy je później.
Jedynym momentem dobrym na sprawdzenie danego słowa czy zwrotu jest ten czas, gdy dane słowo powtarza się kilkukrotnie w książce. Jest na tyle uciążliwe to słowo, że ni w ząb nie jesteśmy w stanie go zrozumieć i po prostu przeszkadza w zrozumieniu globalny. Wtedy proponuję sprawdzić je od razu. Dzięki temu znów poczujemy ulgę i będziemy czerpać przyjemność z czytania.

Reasumując. Nie zniechęcam do korzystania ze słownika. Wręcz przeciwnie, namawiam do korzystania, ale może niekoniecznie w trakcie czytania książki. Wtedy zatracimy dwie ważne rzeczy, jakimi są przyjemność z czytania i nauka. Skupimy się tylko na rzeczach, które czytamy w danym momencie i nie zrozumiemy globalnie treści książki. Czytajmy książki dla przyjemności, a nie z obowiązku. Nauka w tym wypadku jest jakby na dalszym planie, której nie zauważamy, a mimo to uczymy się.

O metodach jak czytać książki w języku obcym, pisałem także –> TUTAJ

 

źródło zdjęć: pixabay.com

spis treści bloga italia-nel-cuore

spis treści bloga italianel-cuore

MAJ 2018
„Gdybyś czytał mój blog, wiedziałbyś więcej?” Zdania warunkowe w języku włoskim.

KWIECIEŃ 2018
25 kwietnia – Święto Wyzwolenia Włoch
Ab Urbe Condita – urodziny Wiecznego Miasta
Jak czytać (w języku obcym) dla przyjemności?

MARZEC 2018
Tydzień Książki #2 – Blogi Językowe i Kulturowe – zapowiedź.
Jak brzmi „Hymn o miłości” (1 Kor 1-13) po włosku i co do tego ma congiuntivo?
Jak czytać książki w języku obcym?

LUTY 2018
#matura2018 (10) Jak to powiedzieć po włosku, czyli przydatne zwroty na egzamin ustny z języka włoskiego.
#sanremo2018 – podsumowanie
La Locomotiva di Julian Tuwim
Passato remoto – o co ta cała awantura?

STYCZEŃ 2018
Rzym na każdy miesiąc – Kalendarz 2018 (wersja pdf)
Jak się nazywają po włosku włoskie ministerstwa?
Sudoku i nauka języka włoskiego? Dlaczego nie!
La TV italiana? Sì! Usa un’applicazione! (Włoska telewizja! Tak! Użyj aplikacji!)

GRUDZIEŃ 2017
#matura2018 (9) najładniejszy albo najbrzydszy, a może po prostu lepszy? Stopniowanie przymiotników włoskich.
Jakie kolędy śpiewa się we Włoszech? #BlogowaniePodJemiołą
80 blogów dookoła świata edycja świąteczna
Podsumowanie „włoskiego” roku 2017…KONKURS; kalendarz 2018!

LISTOPAD 2017
Jak oglądać filmy w języku obcym?
#matura2018 (8) jaki? który? czyj? rzecz o przymiotniku (rodzaj i liczba)
„Blogowanie pod Jemiołą”, czyli blogowy kalendarz adwentowy 2017 r. – ZAPOWIEDŹ
„Włoski na obcasach”, wyd. LINGO – czy to kurs tylko dla kobiet? (KONKURS)
Zanurz się w języku po uszy, po czubek głowy – o immersji językowej słów kilka.

PAŹDZIERNIK 2017
#matura2018 (5) – jak wygląda egzamin ustny z języka włoskiego?
#matura2018 (6) – pronomi diretti i indiretti
Świat rzymskich cyfr…
Włochy to nie tylko Rzym…
#matura2018 (7) – zaimki dzierżawcze

WRZESIEŃ 2017
#matura2018 z języka włoskiego – zapowiedź
Język włoski i polski – podobieństwa wszelakie (wymowa)
#matura2018…przygotowań czas start – Plan Działania (1)
#matura2018 (2) – rodzajnik + słownictwo – człowiek cz. 1
#matura2018 (3) – rzeczownik – jego liczba i rodzaj; słownictwo – człowiek, cz. 2.
#matura2018 (4) – liczebnik; słownictwo mieszkaniowe (tablice)

SIERPIEŃ 2017
Chciałbym, wolałbyś…rzecz o condizionale semplice (presente), czyli z trybem przypuszczającym za pan brat.
Zapytaj lub powiedz to na sarahah.com
III Miesiąc Języków – wrzesień 2017 – zapowiedź
Czy po „perché” stoi zawsze czasownik tylko w indicativo?

LIPIEC 2017
Włoskie wakacje #Bologna #SanMarino
#matura2018 (8) pronomi indefiniti – qualche i alcuni – co? jak? gdzie? kiedy?
Gramatyka i słownictwo, przyjaciele na wieki.
#TydzieńZ…Marco Mengonim, czyli nauka włoskiego przez zabawę
Boski Aperol Spritz, co to takiego?
Historia ludzkości po włosku #1
Wygraj numer specjalny „Italia mi piace. Roma”. Fejsbukowy konkurs.
Co robić w sobotni wieczór? Słówka i zwroty.

CZERWIEC 2017
#TydzieńZnekiem, czyli nauka włoskiego przez zabawę (dzień 2)
#TydzieńZnekiem, czyli nauka włoskiego przez zabawę (dzień 3)
#TydzieńZnekiem, czyli nauka włoskiego przez zabawę (dzień 4)
Włoskie wakacje #Roma
#TydzieńZnekiem, czyli nauka włoskiego przez zabawę (dzień 5)
Włoskie wakacje #Firenze
„Włoski w tłumaczeniach 3” – metoda nauki słówek (i nie tylko) inna niż wszystkie

MAJ 2017
Z pamiętnika maturzysty, czyli 3 tygodnie do matury z języka włoskiego. Co zrobić?
#TydzieńZnekiem, czyli nauka włoskiego przez zabawę (dzień 1)

KWIECIEŃ 2017
#5najciekawszych…blogów o Włoszech, o języku włoskim.
#5 najciekawszych…włoskich kanałów i jutuberów
#5najciekawszych…kolorowych czasopism (tzw. kobiecych)
Droga Krzyżowa po włosku (Via della Croce)
„Allacciate le cinture”, czyli film o tym, jak kochać mądrze…
SuperMemo – Włoski. Non c’è problema!…recenzja
Co ma wspólnego Florencja z językiem włoskim? (konkurs)

MARZEC 2017
#MuzyczneŚrody – Emma Marrone i jej miasto
Pierwszy dwujęzyczny wpis polsko-włoski…szybka instrukcja używania kafetiery
W 80 książek dookoła Włoch – lista 80. książek o Włoszech…
#MuzyczneŚrody na weekend wiosennie
#MuzyczneŚrody – Al Bano i Romina Power
Jak nie stać się zakładnikiem poprawności językowej, czyli kilka słów o perfekcji (doświadczenia własne)
#5najciekawszych …włoskich stacji radiowych.

LUTY 2017
#MuzyczneŚrody (Malika Ayane)
Verbi pronominali, czyli rzecz o dziwnych (?) czasownikach…
Sanremo 2017 – co? kto? kiedy?
#MuzyczneŚrody – Dolcenera
5 ulubionych książek z Włochami w tle…
O miłości po włosku…
#MuzyczneŚrody – Sanremo 2017 – Francesco Gabbani
Antyczne walentynki, czyli Luperkalia.
Jak NIE uczyć się języka włoskiego…
Pierwsze urodziny bloga italia-nel-cuore
#MuzyczneŚrody – Marco Mengoni i wspomnienie koncertu

STYCZEŃ 2017
Jak przygotować się do #Matura2017 z języka włoskiego, cz. 2, słownictwo (matura ustna)
63 urodziny kanału RAI Uno
#MuzyczneŚrody – Sanremo 2015 w natarciu – Giovanni Caccamo
#MuzyczneŚrody w San Marino
Na początku była łacina…
#MuzyczneŚrody inaczej niż zawsze…
Czy współczesne Włochy mają króla?
Włoski świat mody w męskim wydaniu
#MuzyczneŚrody…ponownie witamy w Sanremo

GRUDZIEŃ 2016
Czy we Włoszech obchodzi się Mikołajki? Uwaga: KONKURS(y)!
#MuzyczneŚrody…odmiany czasowników i „c’è – ci sono”
#MuzyczneŚrody…świątecznie
10 tradycji bożonarodzeniowych według Włochów
#MuzyczneŚrody (wyjątkowo w czwartek)…”Cicha Noc” po włosku
#MuzyczneŚrody…oraz włoskie regiony, czyli gdzie się znajdują na mapie?
Rok 2016 we Włoszech w pigułce…kalendarz 2017 – wersja pdf (konkurs)
Jak przygotować się do #Matura2017 z języka włoskiego, cz. 1, gramatyka

LISTOPAD 2016
Na jakie dialekty języka włoskiego przetłumaczono „Małego Księcia”?
Polscy blogerzy dla Italii – kochaj AMAtrice
Sanremo 2017 zbliża się wielkimi krokami…
„Blogowanie pod Jemiołą”, czyli blogowy kalendarz adwentowy.
Nauka języka poprzez piosenki #MuzyczneŚrody
Zaplanuj swoją naukę!
Miasta włoskie i nie tylko #MuzyczneŚrody

PAŹDZIERNIK 2016
Miejmy wolność wyboru #czarnyprotest…
Dobry nauczyciel to skarb…
Rozwiąż krzyżówkę #1 (sprzęty kuchenne)
Rozwiąż krzyżówkę #2 (czynności codzienne)
Rozwiąż krzyżówkę #3 (narodowości)
Jak tworzymy słowa-zgrubienia, czyli słów kilka o sufiksach…
Jak nie być Kalim, czyli po co jest nam gramatyka?

WRZESIEŃ 2016
Językowy wrzesień w słonecznej Italii
Gdzie mnie znajdziesz?
Śmieszne wyrazy? Tak, ale to tylko pozory…

SIERPIEŃ 2016
Przyczyny zróżnicowania dialektów we Włoszech. Rys historyczny.
Dlaczego ‚Ferragosto’ obchodzimy 15 sierpnia?
Co wspólnego ma Napoleon z włoską flagą?

LIPIEC 2016
Wakacje, wyjazdy, lato i słońce…słówka, słówka, słówka…
De Sciglio, Bernardeschi i inne trudne włoskie nazwiska…
117. urodziny FIATa…
Strażak, pogotowie ratunkowe – jak po włosku jest wypadek?
Fiszkoteka – serwis, który nauczy Cię słówek.
Najstarsze zabytki języka włoskiego…
Nasz „pierwszy raz” we Włoszech…10 praktycznych porad
Czy do nauki języka obcego potrzebny jest zeszyt?
Czym było „Risorgimento”?

CZERWIEC 2016
Dzień Dziecka we Włoszech
Temat z kosmosu…dosłownie
Mecz piłki nożnej po włosku to…?
Skąd się wzięło…andare?

MAJ 2016
Włochy w Konkursie Piosenki Eurowizji…
Poznajmy się, czyli słów kilka o mnie…
Kiedy powstała pierwsza pizza?
Pieśń Włochów czyli rzecz o włoskim hymnie…

KWIECIEŃ 2016
Ab Urbe Condita…
UEFA EURO 2016…Forza Azzurri!!! …intro…
Robert Hughes – „Rzym”, zwykła książka czy przewodnik?
Fare – onnipresente verbo…wszędobylskie „fare”…
70. urodziny Vespy…
Czas odkryć Toskanię…
Serenissima czyli słów kilka o San Marino…

MARZEC 2016
Znaszli ten włoski…
Natale con i tuoi, Pasqua con chi vuoi…

LUTY 2016
„Rzymskie dolce vita” Penelope Green
Festiwal Piosenki Włoskiej w San Remo
-are -ere -ire…co to takiego?
Lekcje włoskiego wg Petera Pezzelli’ego
La cucina del Lazio
Bloger, vloger i jutuber (ocena subiektywna – kontekst włoski)…cz. I

Jak czytać książki w języku obcym?

Poniższy wpis został stworzony w ramach blogowej akcji „Wpisy tematyczne„, niemniej jednak idealnie wpisuje się także w akcje „Tydzień Książki #2„.

Czy warto bać się książek w języku obcym? Zdecydowanie nie warto! W ogóle nie należy bać się książek, a już na pewno nie tych, które mogą nam skutecznie pomóc w nauce języka obcego. CO czytać? KIEDY zacząć czytać w języku obcym? JAKĄ metodę obrać? O tym przeczytacie w dzisiejszym wpisie.

Jak się uczyć języka obcego żeby się go nauczyć? Jaka metoda jest najskuteczniejsza? Niestety prawda brzmi okrutnie. Nie ma takiej metody. Przynajmniej jedynej słusznej. Ile osób uczących się języków obcych, tyle metod. Dziś chciałbym Wam zaprezentować jedną, która jest kroplą w oceanie innych możliwości. Jak uczyć się języka obcego z wykorzystaniem książki w danym języku?

Giovanni Boccaccio

Najpierw trzeba by zastanowić się, dla kogo jest ten sposób nauki. Jest on skierowany przede wszystkim do osób, które lubią czytać. Ktoś, kto czyta tekst nie dłuższy niż 160 znaków i czuje się tym zmęczony to niestety, ale ta metoda po prostu się nie sprawdzi. Jeżeli zaś czytanie sprawia nam przyjemność i dzięki niemu po całym dniu znajdziemy odrobinę czasu na dobrą lekturę to łączymy w tym momencie przyjemne z pożytecznym. Dzięki czytaniu rozbudowujemy słownictwo, poszerzamy horyzonty. I co najważniejsze, słownictwo poznajemy poprzez kontekst, a nie suche znaczenie słowa. Samo słowo bez kontekstu jest nic nieznaczącym symbolem, nazwą. Znaczenia nabiera właśnie w kontekście. Nie oznacza to, że nie powinniśmy uczyć się tylko słówek. Od tego nie uciekniemy. W ogóle czytanie książek jest o wiele ciekawszą zabawą niż sztuczne czytanki w podręcznikach, które wcale nie są życiowe. W każdym razie dla mnie osobiście proste czytanki w książce są tylko na potrzeby wprowadzenia do nowego działu gramatycznego. Ale nie mają kompletnie nic do zaoferowania, jeśli chodzi o treść.

Kiedy zacząć czytać książki w języku, którego się uczymy? Niestety nie ma konkretnej granicy. Jak dla mnie, najwcześniej jak się da. Oczywiście po pierwszym semestrze nauki języka nie zaczniemy czytać w oryginale Dantego czy Boccaccio. Ale nawet, jeśli nie rozumiemy ¾ tekstu to warto (na początku), chociaż opatrzyć się z ciągłym tekstem tylko w języku obcym. I nie ma się co zniechęcać do czytania „bo nic nie rozumiem”. Spokojnie, nie od razu Rzym zbudowano.

Obok pytania „kiedy?”, trzeba od razu zapytać „co?” czytać. Na początku swojej przygody z językiem obcym warto zajrzeć do lektury lekkiej i łatwej oraz dostosowanej mniej więcej do naszego poziomu. Najlepiej będzie jednak, kiedy stopień trudności książki będzie ciut wyższy, ponieważ dzięki temu jesteśmy w stanie czegoś się nauczyć.

Na polskim rynku dostępne są tzw. readersy, czyli uproszczone, a czasem wręcz streszczone książki, które są dostosowane do poziomów A1-A2-… Odpowiednie struktury gramatyczne, słownictwo, to wszystko dopasowane jest do poziomu na którym jesteśmy. Osobiście nie korzystałem nigdy z takiej formy literatury. Wydaje mi się ona zbyt „płaska”.

Skoro już ustaliliśmy „co?” i „kiedy?” to przejdźmy do najbardziej nas interesującego „jak?

Pozwolę sobie w tym miejscu na subiektywny opis, a mianowicie jak ja uczyłem i uczę się metodą „czytanie w oryginale”.

Il Piccolo Proncipe

Kiedy zabieram się za czytanie książki w oryginale (czy w ogóle dłuższego tekstu, np. na stronach www), staram się zrozumieć z danego fragmentu, np. rozdziału, jak najwięcej. Nigdy nie tłumaczę słowo po słowie, bo najczęściej nie ma to przełożenia na daną myśl zawartą w akapicie. Słowa tworzą pewną, określoną i zamkniętą całość, która ma wtedy sens, gdy tłumaczona jest w sposób całkowity, a nie słowo po słowie. Tak więc globalne zrozumienie tekstu. Od ogółu do szczegółu. Nie rozpraszam się żadnym wypisywaniem nieznanych mi słówek i konstrukcji gramatycznych. Nie o to chodzi, przynajmniej nie na początku. Staram się zrozumieć nieznane mi słówka z kontekstu. Kiedy zrozumiałem już tekst globalnie, zabieram się do bardziej szczegółowej analizy tekstu. Najczęściej kseruję dany rozdział albo kilka, jeśli nie są za długie. Ewentualnie drukuję, jeśli mam książkę w wersji PDF. Dlaczego? Bo od tego momentu będę do nauki wykorzystywać ołówek, długopis, kolorowy zakreślacz. Jestem przeciwnikiem pisania i mazania po książkach, dlatego też lepiej jest to robić na kserówkach. Przy okazji, tych kilka wydrukowanych stron można wziąć ze sobą do autobusu, pociągu i w czasie drogi zakreślać, robić notatki. Nie musimy przy okazji dźwigać książki ze sobą. Choć dla mnie osobiście to słodki ciężar.

Mały Książę

Ale do rzeczy. Tu są dwa sposoby. Pierwszy polega na tym, że czytam tekst raz jeszcze, ale tym razem podkreślam słowa lub całe frazy, których nie znam bądź takie, których znaczenie wydaje mi się, że znam. Podkreślone słówka/frazy wypisuję na osobną kartkę i tłumaczę. Przy tłumaczeniu automatycznie człowiek się uczy. Czasami, ale bardzo rzadko, niektóre słówka, które nie chcą wejść do głowy, tłumaczę na marginesie strony. Jest to jednak wersja ostateczna, bo nagle może okazać się, że mamy w ten sposób przetłumaczoną całą książkę, a przecież nie o to chodzi.

Drugi sposób to zakreślenie wszystkich dobrze znanych mi słów. Dzięki temu robię odsiew tego, co już na pewno znam i nie muszę dodatkowo tłumaczyć. To powoduje też, że kiedy czytam tekst po raz kolejny, jestem w stanie „odgadnąć” znaczenie nieznanych mi słów z kontekstu.

Kiedy już zapamiętam przetłumaczone słowa, wracam do rozdziału książki i czytam go raz jeszcze, ale tym razem rozumiejąc go już nie tylko globalnie, ale bardziej szczegółowo. W ten sposób czytam całą książkę. Wiem, wiem. Bardzo mozolne, ale w końcu książka traktowana jest jako materiał do nauki. Inaczej jest, kiedy znamy już język na tyle, że bezproblemowo otwieramy knigę i oddajemy się lekturze bez reszty i całych tych „przeszkadzajek” w postaci ołówków i słowników.

Bardzo dobrym rozwiązaniem jest też czytanie książki w dwóch językach, czyli po polsku i w języku, którego się uczymy. Proponuję najpierw przeczytać książkę w języku obcym, a później po polsku. Zauważymy wtedy, porównując krótkie fragmenty, że różnią się od siebie, a my przetłumaczylibyśmy to zupełnie inaczej. Ten sposób sprawdza się jednak w momencie gdy mamy trochę lepszą biegłość językową.

Federico Moccia

Kolejnym istotnym elementem tej metody jest czytanie na głos. Po co? Może to banalne, ale po to aby oswoić się ze swoim głosem, który wybrzmiewa w języku obcym. Czytanie pomaga nam w przełamaniu bariery strachu w mówieniu w danym języku.

Powyższa metoda nie jest odkrywcza i jest powszechnie znana. Niemniej jednak jest godna uwagi ze względu na swoją prostotę i łatwość przyswojenia wiedzy z danego języka. Dodatkowo, czytając książkę w języku obcym (jakąkolwiek metodę obierzemy), mamy kontakt z żywym językiem. Nierzadko z językiem potocznym. Możemy także czytać dzieła światowej literatury w języku, którego się uczymy. Warto pamiętać, że czytanie ma sprawić nam przede wszystkim przyjemność. Nauka poprzez zabawę. Prawda stara jak świat.

[TYDZIEŃ KSIĄŻKI #2]

1 marca
japonia-info.pl – hon – słówka japońskie
Wielka Brytania – English Freak – Książeczki po angielsku dla dzieci – czy warto je czytać?

2 marca
Gruzja okiem nieobiektywnym – O gruzińskiej historii razy dwa
Enesaj.pl – Książka w językach turkijskich

3 marca
Dagatlumaczy.pl – Moja pierwsza rosyjska książka
Madou en France – Tomi Ungerer – autor pięknych francuskich książek dla dzieci

4 marca
Biały Mały Tajfun – Youth
Studia, parla, ama Mroczna strona Wenecji – Donna Leon

5 marca
Angielski dla każdego
italia-nel-cuore – Jak czytać książki w języku obcym?

6 marca
Norwegolożka – Kryminały na Wielkanoc

7 marca
Szwecjoblog – Książki, o których nie potrafię napisać

[WPISY TEMATYCZNE]

O innych sposobach na naukę informacje znajdziecie jeszcze tutaj:

Francja:

Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim – 5 sposobów na rozgadanie ucznia do wykorzystania również we własnym zaciszu domowym
Madou en France – Moje 3 sposoby na naukę słówek

Hiszpania:

Hiszpański na luzie – Dlaczego warto uczyć się języków u polskich nauczycieli

Japonia:

Japonia-info.pl – Sposoby na naukę japońskiego

Kirgistan:

Enesaj.pl – Mało popularne języki – z czym to się je?

Litwa:

Na Litwie – 5 efektywnych sposobów na naukę języka obcego

Niemcy:

Niemiecki w Domu – Metody nauki języka

Rosja:

Dagatlumaczy.pl – blog o tłumaczeniach i języku rosyjskim, Co mnie motywuje do nauki języka obcego?

Szwecja:

Szwecjoblog – O czym warto pamiętać, zaczynając naukę szwedzkiego?

Wielka Brytania:

Angielska Herbata – 7 wskazówek, jak szybciej uczyć się języków
English Tea Time – 15 zasad, które musisz wiedzieć o nauce języka
FRANG – Jak wyznaczać cele językowe?

Lingwoholik – Nauka języka w kwadrans?

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Jak brzmi „Hymn o miłości” (1 Kor 1-13) po włosku i co do tego ma congiuntivo?

Ci, co mnie znają, zastanawiają się teraz, co mi się stało, że piszę o tekście, który oficjalnie jest integralną częścią Pisma Świętego. Odpowiadam krótko, że „nic mi się nie stało„. Akurat tak się składa, że tekst ten, a i owszem pochodzi z Biblii, ale jest także przykładem pięknego słowa, które zawsze mnie wzrusza. Odrzucam tu całą ideologię, bo nie o niej chcę tu pisać. Nie ten wpis, nie to miejsce, nie ten czas. Niemniej jednak za moich czasów (jak to brzmi), w szkole, a dokładniej w liceum, omawialiśmy ten utwór i tak jest ze mną od tamtej pory.

Hymn o miłościŚwiętego Pawła z Tarsu, Pawła Apostoła, to nic innego jak pieśń pochwalna, która wylicza przymioty miłości. Nie ma co ukrywać, każdy kochał, kocha i będzie kochać. Ubranie w słowa tego uczucia powoduje, że staje się ono nam jeszcze bardziej bliskie i ludzkie. Cały tekst bądź jego fragmenty usłyszymy m.in. podczas ślubów. Hymn ten został także pięknie zaśpiewany przez Grzegorza Turnaua w oratorium Jana Kantego Pawluśkiewicza „Nieszpory Ludźmierskie”, zarejestrowane w 1992 roku.

Tekst polski jest wszystkim mniej lub bardziej znany, natomiast jak brzmi po włosku? Sami się przekonajcie, czytając go, bądź słuchając. Tekst włoski pochodzi z Pisma Świętego, edycja C.E.I. 2008. (Conferenza Episcopale Italiana).

Czytając „Hymn o miłości” po włosku, możecie ćwiczyć…congiuntivo. Tak, tak…nasze stare, dobre, kochane Kondżi. Formy avessi, parlassi, possedessi, conoscessi…i cała reszta to nic innego, jak congiuntivo imperfetto.

1 Corinzi 13, 1-13
Inno alla carità

1Se anche parlassi le lingue degli uomini e degli angeli, ma non avessi la carità, sono come un bronzo che risuona o un cembalo che tintinna.
2 E se avessi il dono della profezia e conoscessi tutti i misteri e tutta la scienza, e possedessi la pienezza della fede così da trasportare le montagne, ma non avessi la carità, non sono nulla.
3 E se anche distribuissi tutte le mie sostanze e dessi il mio corpo per esser bruciato, ma non avessi la carità, niente mi giova.
4 La carità è paziente, è benigna la carità; non è invidiosa la carità, non si vanta, non si gonfia,
5 non manca di rispetto, non cerca il suo interesse, non si adira, non tiene conto del male ricevuto,
6 non gode dell’ingiustizia, ma si compiace della verità.
7 Tutto copre, tutto crede, tutto spera, tutto sopporta.
8 La carità non avrà mai fine. Le profezie scompariranno; il dono delle lingue cesserà e la scienza svanirà.
9 La nostra conoscenza è imperfetta e imperfetta la nostra profezia.
10 Ma quando verrà ciò che è perfetto, quello che è imperfetto scomparirà.
11 Quand’ero bambino, parlavo da bambino, pensavo da bambino, ragionavo da bambino. Ma, divenuto uomo, ciò che era da bambino l’ho abbandonato.
12 Ora vediamo come in uno specchio, in maniera confusa; ma allora vedremo a faccia a faccia. Ora conosco in modo imperfetto, ma allora conoscerò perfettamente, come anch’io sono conosciuto.
13 Queste dunque le tre cose che rimangono: la fede, la speranza e la carità; ma di tutte più grande è la carità!